Doczekaliśmy się!

Dzisiejszy post będzie dość krótki, jednak bogaty w zdjęcia z wczorajszego dnia.

- - -

Nie, nic nikomu się nie stało, nikt nie ucierpiał. Najzwyczajniej udało mi się zrealizować moje plany wakacyjne, które obmyślałam już w czerwcu. Mianowicie..

1. Doczekałam się świeżych, czerwonych malin, co jest bardzo nietypowe w moim ogródku, który jest miejscem żerowań Miry. Wiecie o czym mowa, kwiaty i rośliny wykopane z ziemi, wszędzie ślady moich ukochanych czterech łapek. :)


2. Doczekałam się tego, o czym wspomniałam w wcześniejszych postach - Miot "A" z okazji ukończenia 4 miesięcy wybrał się na spacer po ogrodzie. 

Było dużo przyjemnych chwil, kiedy przykładowo Marylin podchodziła mi pod nogi, aby się przytulić, ale nadeszły również chwile, które były przyczyną wielu ran pozostawionych na rękach, nogach i brzuchu - czyli schowanie pięciu "wykicanych" królików prosto do króliczek budki. Miot "B" musi jeszcze poczekać, ale mam nadzieję, że będzie równie cudownie. :)

Niezapomniana reakcja Marylin na szczeknięcie Miry.



Cherry i Midnight wyjadające lucernę.
Cóż, może jednak należy im się nagroda po godzinnym kicaniu?




Tequilla gotowa do skoku na Cherry.
Nie wiem, co ją do tego skłoniło, ale ten "napad" wyglądał wyjątkowo ciekawie.


Shadow ujęty w bluszczu. Hm.. Jak tu teraz stąd wyjść?




Shadow odpoczywający po ciężkim wysiłku w ogrodzie
...i to jego świecące uszko. Ah..


3. Doczekałam się wolontariatu w Straży Ochrony Zwierząt
Zdjęcia powinny pojawić się w weekend, proszę cierpliwie czekać. ;)


3 komentarze:

  1. Króliki! Kocham króliki :)
    Sama mam jednego w domu (miniaturka) i ok. dwunastu (wkrótce królicza rodzina powiększy się o kilka maluchów :D) w klatkach... To niesamowicie słodkie stworzenia.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję. :) Jaka rasa?

      Usuń
    2. Chyba królik holenderski (królik był brany od znajomego) zmieszany z jakimś długowłosym.

      Usuń

Każdy komentarz jest dla mnie ogromną motywacją do dalszego blogowania, a także pewnym podsumowaniem. Dlatego chcę Wam bardzo podziękować za dodanie nam sił i wsparcia. :)

Każdy Wasz komentarz postaram się odwzajemnić.
Jeśli prowadzicie bloga - przyślijcie mi link. Odwiedzę ;)

Obsługiwane przez usługę Blogger.