Powrót do sportu & Wycieczka

Początek sierpnia okazał się wyjątkowo leniwym, jeśli chodzi o ćwiczenia.
Jednego dnia burza, drugiego upały nie do wytrzymania. To nie szło w parze z regularnym joggingiem, cani-crossem i sobotnim bike-jorkingiem. Jednak od paru dni pogoda staje się coraz lepsza. Jakie są oznaki? Już nie trzeba dawać Mirce zimnych okładów. To najważniejszy argument. :)

Kilka dni temu odnalazłam materiałowy szarpak. Przez kilka dobrych lat czekał z pudełku w garażu. Nie mam pojęcia, co on tam robił.. Postanowiłam sprawdzić, czy Mirkę zaciekawi owa zabawka. Rzeczywiście, przez niecałą godzinę biegałą z nim w pysku po ogródku, aż w końcu położyła się i zaczęła go energicznie gryźć. Ja obserwowałam wszystko z balkonu, czytając poradnik o tresurze psów. Nagle spojrzałam na moją morderczynię i zobaczyłam to:


No.. To po szarpaku.

Kolejna sprawa, już nawiązująca do tematu, to powrót do sportu. 
Nasz plan tygodniowy wyglądał mniej więcej tak:

PONIEDZIAŁEK - Jogging, 3 spacery
WTOREK - Cani-cross, 3 spacery
ŚRODA - Bike-jorking, 3 spacery
CZWARTEK - Jogging, 3 spacery
PIĄTEK - Cani-cross, 3 spacery
SOBOTA - Bike-jorking, 2 spacery
NIEDZIELA - Bike-jorking, 2 spacery


Dla niektórych to za dużo, dla niektórych za mało. Ale mając takiego lenia, 
to 2 spacery dziennie i godzinny sport to strefa umiarkowana w ruchu. :)

Taka tam reakcja Mirrorka na pewną sytuację..

Idą sobie ulicą 2 dresy..

Nagle jeden z nich krzyczy "[CENZURKA] Ale bydle!"

Powyższe zdjęcia są autentyczne. Jak po nich widać,
Mirka bardzo ceni sobie opinię innych. ;)

Chciałabym poruszyć temat wycieczki, typowej z rodziną, jednak bez Mirki. Owszem, błagałam, ale nic z tego.. ;-\ Był to najzwyklejszy w świecie biwak, z ogniskiem i namiotem. Nie będę opowiadać o nim zbyt dużo, ponieważ nie jest to zbyt ciekawe, jak można sobie pomyśleć.
Tym bardziej, że nie wzięliśmy ze sobą Mirki..
Zamiast tego, zapraszam do obejrzenia serii zdjęć.:







Brak komentarzy

Każdy komentarz jest dla mnie ogromną motywacją do dalszego blogowania, a także pewnym podsumowaniem. Dlatego chcę Wam bardzo podziękować za dodanie nam sił i wsparcia. :)

Każdy Wasz komentarz postaram się odwzajemnić.
Jeśli prowadzicie bloga - przyślijcie mi link. Odwiedzę ;)

Obsługiwane przez usługę Blogger.