Plany i postanowienia '15

Rozluźnijcie się w fotelu i zacznijcie tę lekturę zwaną postem..
.
.
.
.
Już? No to zaczynamy!

Na wstępie:
Post ten pisałam wczoraj, aczkolwiek postanowiłam opublikować go dzisiaj - jako pierwszy tegoroczny.
 Jak dla wielu ludzi 31 grudnia jest dla mnie dniem, kiedy muszę ruszyć głową i pomyśleć, co takiego planuję zrobić w kolejnym roku. Osobiście ma to dla mnie wielkie znaczenie, gdyż jestem upartym marzycielem i wielką przyjemność sprawia mi marzenie czy planowanie najbliższej przyszłości. Oczywiście, wiążę moje plany z Mirą, z którą idę przez życie << TO JEST KONIECZNOŚĆ. Dla wielu ludzi jest to też bardzo dziwne, ale w moim odczuciu nie jest to problem. Oczywiście 99,9% moich planów jednak nie dotyczy Miry (co mogłoby się wydawać), sama mam swoje realne i mniej realne marzenia. :D


Zacznijmy od Mirkowych planów, bo ona ma w tym blogu pierwszeństwo. :3
Na pierwszym planie umieszczam przywrócenie porządku w stadzie.
Co prawda już udaje mi się dążyć do tego małymi kroczkami, ale Mira nadal ma problemy z ciągnięciem na smyczy. Jestem posiadaczką kolczatki, aczkolwiek opinie na jej temat są różne i na razie spróbuję się obyć bez niej. Muszę najzwyczajniej uświadomić Mirze, że to JA prowadzę. A z książką wszystko możliwe, więc metody mam już wyuczone.

A dalsze plany, które również postaram się wypełnić, to:

Więcej ruchu!
Ostatnio bardzo się opuściłyśmy. Mirze się trochę przytyło, wszystko przez mniej ruchu. Nie mam specjalnej chęci na spacery, a jeśli już wychodzimy, to nie ma w tym takiego zapału, jak tą "prawdziwą zimą". Teraz jest okropnie. Wszędzie błoto, a śnieg widuje się sporadycznie. To mnie wyjątkowo dołuje. Ale mimo to, będę starała się odnaleźć dawny zapał do spacerów i wszystko będzie się lepiej układało, jeśli chodzi o spacery. Bo przecież ruch to zdrowie!

Poniżej aktualna sylwetka Miry, nieco bardziej masywna.


Więcej sztuczkowania!
Z pewnością spróbujemy sił w sztuczkach takich jak "trzymaj", "turlaj się", "tortilla" - tu przydatne dwie poprzednie tricki, "trup", "zostaw" i "przynieś". Chciałam również poćwiczyć vaulty, ale kolos ważący 40 kg odbijający się od nóg? Nie, lepiej nie. 
Oprócz tego dla ułatwienia myślałam o zakupie klickera, jednak nie wiem, czy będzie on dość użyteczny. Prosiłabym osoby posługujące się tą metodą o opinię. :)

Zimowy Shopping!
Od kilku tygodni zastanawiam się nad tym, żeby wybrać się na porządne zakupy i nabyć jakieś zabawki czy smakołyki. Także w najbliższym czasie możecie spodziewać się recenzji. :)

Wznowienie Frisbee
Nie wiem, czy przekonam Mirę do łapania dysku. Wcześniej od czasu do czasu łapała go, ale zawiesiłyśmy się w miejscu i skończyłyśmy. Mam w planach ponowienie tego sportu, jednak w ramach czystej zabawy, nie profesjonalnych treningów.

Spacery bez smyczy i opanowanie ucieczek
Od samego początku chciałam spróbować wypuścić Mirę na wolnym terenie, jednak za każdym razem coś (lub ktoś) ją rozpraszało i mało brakowało do ucieczki. W tym roku zabiorę się za to, aby zapobiec uciekaniu, ewentualnie zorganizuję spacery na lince.

Zapobiegnięcie agresji wobec innych psów
Nie poruszałam jeszcze tego tematu, ale Mira od dawna ma problemy z obcymi psami. One, widząc ją, zaczynają szczekać, a Mira, jak można się spodziewać, odwdzięcza się za każde szczeknięcie. Rzadko sama wszczyna takie "dyskusje", ale nie czuję się dobrze, wiedząc, że może stać się coś, co się zdarzyć nie powinno. I nad tym zamierzam solidnie popracować. Wymienione przeze mnie przykłady może nie kwalifikują się do typowej agresji, ale znam przykłady, kiedy ewidentnie jest to agresja.



To raczej tyle z planów dotyczących Miry, teraz przejdźmy do typowo moich planów.

U mnie na pierwszym planie stawiam zakup sprzętu fotograficznego
Mój obecny aparat nie spełnia moich oczekiwań, a w planie mam kupno modelu Canon 450d z najbardziej znanym obiektywem 18-55mm. Przeczuwam, że zostanę jego posiadaczką za kilka miesięcy.

A dalsze plany, które również postaram się wypełnić, to:

Podwyższenie ocen
Z tego, co zauważyłam, mam dość kiepskie oceny z przedmiotów przyrodniczych i historycznych. Od tej pory będę kładła na nie większy nacisk, co, jak myślę, da upragniony efekt - świadectwo z czerwonym paskiem. :D

Otwarcie się na innych
To będzie raczej najważniejszy punkt. Szczerze, denerwuje mnie moja postawa wobec innych ludzi i postaram się ją ulepszyć poprzez większą śmiałość. 

A dzisiaj żegnam Was zdjęciem Miry jedzącej śnieg.
i ten, no.. Szczęśliwego Nowego Roku!


5 komentarzy:

  1. Życzę Wam żeby wszystkie plany się spełniły,bo nie może być inaczej! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zostajesz nominowana do LBA - LIBSTER BLOG ADWARDS
    Jest to po to aby twój blog zyskał więcej obserwatorów . Większe informacje znajdziesz na :
    http://kudlata-luka.blogspot.com/2015/01/nominacja-do-liebster-blog-award.html
    Powodzenia ! Jeśli nie chcesz brać udział , nie zmuszamy ! 

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba też będę zmuszona do postawienia sobie konkretnych celów do spełnienia, może lepiej pójdzie...
    Tak samo miało być w zeszłym roku, a co z tego wyszło nietrudno się domyślić... NIC.
    Szczerze mówiąc coraz bardziej zaczynają denerwować mnie te zimowe posty widząc pogodę za oknem, ale dzięki temu bardziej się motywuję! :D
    Trzymam za Was kciuki, powodzenia! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej takich zimowych postów nie będzie, bo śnieg roztopił się całkowicie. XD

      Usuń

Każdy komentarz jest dla mnie ogromną motywacją do dalszego blogowania, a także pewnym podsumowaniem. Dlatego chcę Wam bardzo podziękować za dodanie nam sił i wsparcia. :)

Każdy Wasz komentarz postaram się odwzajemnić.
Jeśli prowadzicie bloga - przyślijcie mi link. Odwiedzę ;)

Obsługiwane przez usługę Blogger.