Zapalenie spojówek.

Niedawno Mira spędziła trochę czasu w towarzystwie dzieci, do czego miało nie dojść. A doszło, bo kiedy pańci nie ma, pies pozostaje do dyspozycji innych osób, w tym również niczego nieświadomych dorosłych. Wystarczyła tylko chwila nieuwagi, aby pies został napadnięty przez dziecko (lub dzieci, nadal mało wiem na ten temat).

 http://4.bp.blogspot.com/-qh3R4_bVJ58/VR_bNlRgxTI/AAAAAAAABm4/U7nt2fAFB2s/s1600/kwiecien%2B009.JPG

Znając Mirę te dobre 7 lat, myślałam, że po wspomnianym "napadzie" ona również zaatakuje kilkuletniego napastnika, jednak myliłam się. Wychodzi na to, że Mira nie sprowokowała dziecko/dzieci, jak również nie odwdzięczyła się atakiem. Po prostu odeszła z miejsca, zachowując swoją psią godność. I tyle, nic więcej.


Kolejnego dnia miałam w planach wyjść z Mirą na południowy trening, w tym ćwiczenia bikejorking'u. Wszystko było naszykowane, oszlifowane i gotowe do użycia. Kiedy tylko Mira wstała, zauważyłam u niej coś niepokojącego. Nie mogła otworzyć oczu.
Chwilę potem zadzwoniłyśmy do weterynarza, wizytę umówiłyśmy na następny dzień. Naturalnie plany zostały przeniesione, kiedy Mira wyzdrowieje i odzyska siły.

W dniu wizyty, a w zasadzie przed wizytą, Mira mogła już otwierać oczy. Pozornie wyglądało to lepiej, aczkolwiek przy dokładnym obejrzeniu spojówka była zaczerwieniona, a tęczówka sprawiała wrażenie zamglonej. Mira dostała krople i maść do oczu, które codziennie nimi nawilżamy. Z dnia na dzień oczy wyglądają coraz zdrowiej i Mira odzyskuje wzrok. Niestety nasze majówkowe plany się nie spełniły, aczkolwiek wszystko przed nami. :)

4 komentarze:

  1. Dobrze, że to nic poważnego. No cóż, najważniejsze że pogoda się poprawia więc będzie można nadrobić ten czas :).

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim razie życzę całkowitego powrotu do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Całe szczęście, że nic poważniejszego się jej nie stało.
    O ile to jeszcze aktualne to wraz z Ruby życzymy powrotu do zdrowia i najserdeczniej pozdrawiamy! :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie ogromną motywacją do dalszego blogowania, a także pewnym podsumowaniem. Dlatego chcę Wam bardzo podziękować za dodanie nam sił i wsparcia. :)

Każdy Wasz komentarz postaram się odwzajemnić.
Jeśli prowadzicie bloga - przyślijcie mi link. Odwiedzę ;)

Obsługiwane przez usługę Blogger.