Aktualności, motywacja i zmiany pozycji.

Cześć,

To już ostatni dzień długiego weekendu, który w moim przypadku trwał dość długo. Przez ten czas dużo się wydarzyło, doszło do wielu zmian w naszym teamie, jak i w moim życiu. Zyskałyśmy nowe wartości, spróbowałyśmy swoich możliwości w różnych dziedzinach i wiele do nas dotarło.
Zauważyłam, że w ostatnim czasie rezygnowałam z wielu rzeczy, myślałam zbyt pesymistycznie. Z drugiej strony działałam bardzo spontanicznie i wiele spraw albo poszło na marne, albo były jakieś braki. Dlatego zaczęłam planować.
Od dłuższego czasu chciałam nauczyć Mirę zmiany pozycji, ale Mira miała dziwny nawyk siadania przede mną. Nigdy się nie podnosiła. Dlatego też zrezygnowałam z dalszej nauki, "bo nie ma sensu". Tym samym straciłam wiarę w swojego psa i w samą siebie - co było najgorszą rzeczą, jaką mogłam zrobić. 
To samo tyczy się innych komend czy sztuczek, jak np. niedawno niemożliwe zostawanie bez kontaktu, czy turlanie się. Fakt, nadal stoi to na trudnym poziomie, ale co z tego? Zawsze warto próbować, nie wolno się poddawać zanim nie osiągnie się sukcesu, czymkolwiek ten sukces jest.

Dowód? Proszę bardzo, Mira nauczyła się komendy "stój" oraz zostawania w tej pozycji.


 Czyżby początki do pseudo-handlingu?

Wracając jednak do ZMIAN pozycji, idzie nam to całkiem dobrze. Z komendy waruj do siad i z komendy siad do stój (i z powrotem). Mira szybko załapała o co chodzi i w trymiga zmieniała pozycje. Po raz kolejny mam powód do świętowania błahostek XD
Jeśli chodzi o "pseudo-handling", muszę przyznać, że wystawianie psów jest ciekawym zajęciem. Nie chodzi już o wystawy, bo Mira nie ma rodowodu, ale o samo zajęcie. Na powyższym zdjęciu Mira nie stoi idealnie, ale zdjęcie było wynikiem samowyzwalacza i nie miałam wpływu na moment, w którym było robione. Fotografowanie zwierząt samemu jest jednak kłopotliwe :/


Co do innych aktualności, zaczęłyśmy spacerować na smyczy automatycznej, którą zrecenzowałam w poście --> klik. Mam zamiar napisać również nowe recenzje, przewiduję tematykę smakołyków do szkolenia.
Około tydzień temu kupiłam rower, sprawuje się świetnie nie tylko na wycieczkach ze znajomymi, ale także z Mirą. Wkrótce powinien pojawić się post dotyczący naszego bikejoring'u i mam nadzieję, że okaże się ciekawy ;D
Dużo sztuczkujemy. Dzięki opanowaniu komendy "stój" przewiduję opanowanie sztuczki "ukłon". Oprócz tego myślałam o wykorzystaniu różnych przedmiotów. Np. ukłon - obrus ze szklanką wody o.O, trzymaj - miś czy jedź - deskorolka. Jednak wszystko w swoim czasie, zbyt dużo nauki nie sprzyja samopoczuciu - jako gimnazjalistka wiem coś o tym. :D

Co do zdrowia Miry, muszę przyznać, że zdecydowanie się poprawiło.
Mira jest pełna wigoru i energii, chętnie pracuje. Mimo temperatury (30°C w cieniu) nie zdarzyło mi się jej ochładzać, co jak dla mnie jest dużym plusem, chociaż czasami zaczyna mnie nieco niepokoić, bo Mira lubi dużo biegać, nawet kiedy panuje taka pogoda. Osobiście czekam na trochę deszczu lub więcej wiatru. Tak, to by się nam przydało. :D


Pozdrawiamy, 
Wiktoria z Mirą

6 komentarzy:

  1. Gratulacje i bardzo ładne zdjęcia. Pozdrawiam i zapraszam dziennik-labow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, my stój tak powoli ogarniamy ale póki co za bardzo mi na tym nie zależy, nie wiem czy nawet dojdziemy do zerówki a poza tym mamy ciągle pełno zajęć :).
    Pozdrawiam, http://mojprzyjaciel-pies.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzymy powodzenia, później będzie już z górki ;)

      Pozdrawiamy!

      Usuń
  3. Zmiana nastawienia to często przełomowy moment do tego, żeby częściej odnotowywać postępy, życzę Wam ich wielu, wielu! :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie ogromną motywacją do dalszego blogowania, a także pewnym podsumowaniem. Dlatego chcę Wam bardzo podziękować za dodanie nam sił i wsparcia. :)

Każdy Wasz komentarz postaram się odwzajemnić.
Jeśli prowadzicie bloga - przyślijcie mi link. Odwiedzę ;)

Obsługiwane przez usługę Blogger.