Nie kupuj Rottweilera.

Dzisiejszy post będzie nieco inny, zważywszy chociażby na jego tematykę.
Posiadanie psa jest trudniejsze, niż mogłoby się wydawać. Tak jest również w przypadku Rottweilerów. Jeśli zastanawiasz się nad kupnem tej rasy, przeczytaj proszę kilka artykułów, które pokażą Ci realia życia z Rottweilerem. 


~ ~ ~
"Autorstwo osoby, która nigdy nie obcuje z takimi psami, nie może zastąpić tego, co wie osoba, która ma do czynienia z tą rasą na co dzień."
 ~ ~ ~
"Zanim się zdecydujesz na jakąś rasę, dowiedz się o historii jej pochodzenia, przeznaczeniu i upewnij się czy będzie ona pasowała do twojego stylu życia. To że akurat jakaś rasa jest właśnie popularna, nie oznacza, że jest ona dla ciebie dobra."
~ ~ ~


Kończąc wstęp..
Nie kupuj Rottweilera...

1. ... Jeśli chcesz psa na łańcuch.
 Rottweilery są psami, które potrzebują ludzkiego towarzystwa. Trzymanie ich w odosobnieniu skutkuje ich nadmierną agresją i ewidentnym zdziczeniem. Buda może być jedynie ich legowiskiem!

2. ... Jeśli zależy Ci wyłącznie na "groźnym wyglądzie".
Fakt faktem, Rottweilery mają imponujący, budzący lęk wygląd. Przez to rasa ta zyskuje coraz więcej "pseudo-wielbicieli" i staje się coraz bardziej modna, co wyłącznie ją niszczy.
Takie zachowanie spotykane jest coraz częściej. Nie należy iść w ślady osób postępujących w ten sposób, a także kupować je ze względu na respekt wśród innych.

3. ... Jeśli nie interesuje Cię szkolenie.
Niewyszkolony Rottweiler to najczęściej agresywny Rottweiler. Dlatego, biorąc taką rasę, należy zdać sobie sprawę z tego, jak ważne jest psie przedszkole czy szkolenie w zakresie posłuszeństwa. Szkolenie obronne również jest przydatne, Rottweiler oszczekujący każdą napotkaną osobę nie jest obrońcą, jest zagrożeniem!

4. ... Jeśli jesteś niedoświadczony.
Połączenie niedoświadczonej osoby z Rottweilerem to pewien rodzaj mieszanki wybuchowej. Przeciętny Kowalski nie sprosta wychowaniu takiego psa nie mając wiedzy teoretycznej, jak i przeżytych "praktyk". Zagryzienie innego zwierzęcia, bądź osoby prawdopodobnie poskutkuje wzruszeniu ramion, bo "psa nie da się wychować".

5. ... Jeśli odkurzacz i miotła nie są dla Ciebie.
Ten, kto uważa, że Rottweilery nie linieją, bądź linieją mało, są w błędzie. Rottweilery linieją, i to mocno (Zwłaszcza w okresie lata i zimy). Nie należy jednak ograniczać pielęgnacji tylko w okresie zrzucania sierści, ponieważ sierść wypada nie tylko wtedy. 

6. ... Jeśli chcesz odpornego na choroby psa.
Rottweilery mimo swojej siły są wyjątkowo chorowite. Łatwo o skręt żołądka i dysplazję stawów biodrowych i łokciowych, dlatego też należy zwracać uwagę na ich stan zdrowia, a także odpowiednie żywienie.

7. ... Jeśli szukasz psa kanapowego.
Jeżeli Rottweiler leży, to..
- albo jest zmęczony
- albo oczekuje pieszczot
- albo jest chory
 ^ To wyjaśnia całą aktywność. Wbrew pozorom Rottweilery bardzo aktywnymi psami, a ich ruch nie należy ograniczać tylko do porannych spacerów na siku.

8. ... Jeśli pochwalasz "okoliczny samopas".
Rottweilery, jak każde inne psy, nie są psami, które podróżują same po okolicy. Jeśli masz zamiar wypuszczać go takowe podróże, wybieraj się z nim. Jeśli nie, nie wypuszczaj go wcale. Chyba nie muszę tłumaczyć, czym skutkuje samotny spacer psa.

9. ... Jeśli nie interesują Cię wydatki.
Każdy pies jest obowiązkiem, wymaga wkładu sporej ilości funduszy. Jeśli nie interesują Cię coroczne badania, lekarstwa, wyprawka, odpowiednie żywienie - zadowól się maskotką.

10. ... Jeśli chcesz psa na "pół etatu".
Oprócz pieniędzy, psy wymagają również sporej ilości.. czasu. Rottweiler będzie w raju mając możliwość przebywania z Tobą przez swoje pieskie życie - powinieneś o tym wiedzieć. Rottweilery żyją długo, a swoje życie chcą dzielić z Tobą. Wiadomo, zniesie 6h bez Ciebie, mając przy sobie ulubione zabawki, ale dzień bez właściciela jest dla niego prawdziwą udręką. Uwzględnij, że psy te żyją do 12 lat. Jeśli uważasz, że to za dużo - zrezygnuj z posiadania psa.

Jeżeli żaden z powyższych punktów nie odstraszył Cię od tej rasy i czujesz się na siłach, aby podjąć wyzwanie, to z pewnością Rottweiler jest psem dla Ciebie.
Mam nadzieję, że post ten okazał się przydatny i że osoba, która decyduje się na tego majestatycznego psa, zastanowi się nad tym kilka razy. 


źródło zdjęcia: www.wallconvert.com

12 komentarzy:

  1. [odpowiedziałem u mnie na blogu na komentarz]


    Znam kilka przypadków laików którzy wzięli dobermana, czyli psa "bliskiego" rottweilerowi (wiem, wiem inne sekcje, molos a pinczer) ale wymagania co do właściciela, są te same. I dobermany wychowane dobrze. Poza tym można być bez doświadczenia i zamówić trenera, który nauczy nas "obsługi psa" i niedoświadczony człowiek z pomocą kogoś z wiedzą zdobędzie doświadczenie i da radę. Co do reszty się zgadzam.


    Chciałbym Ci jeszcze opisać historię z rottkiem w roli głównej.
    Będąc na spacerze długim, bezsmyczowym, ujrzałem figurę. Myślałem że to figura a to właśnie był rotek. Jakieś 15-20m ode mnie. Na dworze. Rozumiem, ale debil, mający tego psa nie miał... ogrodzenia. Rottek zauważył mojego psa, i zaczął lecieć. No a starcie 45 kg molosa, z małym kundlem, wiadomo jak może się skończyć. Leciał, leciał, zatrzymał się przed strumieniem. Strumień wąski mógł go przeskoczyć, ale pies traktował je (Na szczęście) jako granicę "terytorium". Potem go zawołał "właściciel". Dobrze że przybiegł na zawołanie i że miał "granicę" inaczej byłoby po moim psie. Co za debil, chciałem go zgłosić na policję, gdyż posiada psa rasy agresywnej, trzymając go na nieogrodzonym, niezabezpieczonym terenie, co może prowadzić do pogryzień i braku poczucia bezpieczeństwa pobliskich mieszkańców, narażając ich na utratę zdrowia a nawet życia. Co za debil, ja się pytam. JAK MOŻNA być tak skrajnie nieodpowiedzialnym. A gdyby nie był "właściciel" na dworze to co...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę tutaj powiedzieć że nie odwołałam się w kwestii trenera co do mojego przypadku, gdyż Mira jest moim pierwszym WŁASNYM psem, a ja jak na właścicielkę takiego psa jestem, jakby to uznać, zbyt młoda..
      Słowa te kierowałam do osób, które nie miały żadnego doświadczenia z psami. Ja wychowałam się w gronie TTB i molosów, więc psie zachowania nie były mi obce i wiedziałam co w danej chwili robić. Uczyłam się patrząc na rodziców.

      Nie wiem co powiedzieć.. Ludzka nieodpowiedzialność nie zna granic.
      W każdym razie Twój pies miał wielkie szczęście, że nic mu się nie stało. Myślę, że żaden psiak nie chciałby doświadczyć szczęk Rottweilera na własnym ciele... Ogólnie miałam identyczną sytuację, tyle że role były odwrócone, bo ja miałam rottka, a za rzeczką stał kundel, któremu nie podobała się obecność Miry. Boże, dziękuję za ten gaz pieprzowy...

      Ogólnie rzecz biorąc w naszej okolicy panuje wścieklizna (2 miesiące temu pogryzły mnie dzikie psy z okolicy, rana otwarta na miejscu), więc jestem ostatnio wyjątkowo ostrożna i staram się unikać miejsc, gdzie owe psy można spotkać. Są bardzo bezpośrednie i myślę, że nic nie stałoby im na przeszkodzie, aby zaatakować większego psa, takiego jak Mira.
      Jest to dosyć trudne, bo mieszkamy na wsi, a tutaj społeczeństwo jest otumanione, podobnie jak burki z łańcuchów, które rozrywają się co tydzień...

      Usuń
    2. Tak też mieszkam w takim społeczeństwie, jestem jedynym właścicielem który posiada smycz. Wścieklizny nie ma, ale mój pies przez nieupilnowanie został pogryziony. Przepraszam nie będę kłamać, na życzenie mojej rodziny został pogryziony. Mam niekiedy tego dosyć, rodzice kiedyś mieszkali w mieście (stolicy wojewódzkiej) a teraz tu i widać że inaczej traktują psa. W ogóle mam tu paru kwestii dosyć. Niestety, a edukować takich ludzi. Po prostu wypuścić ludzi, którzy będą chodzić po polach i drogach i po kolei systematycznie kastrować i sterylizować nierasowe psy, to jest odpowiednie działanie...

      A jaką karmę je Mira?

      Usuń
    3. Oj, i jeszcze gdyby znaleźli się ludzie od łapania psów z wścieklizną. Najgorsze jest to, że nawet jak dojdzie do takiego drastycznego pogryzienia, to i tak ani rząd, ani policja nie zwracają uwagi. - Byłyśmy w tej sprawie w komisariacie jak i w urzędzie, nikt nie może (czyt. nie chce) się tego podjąć.

      Mira je karmę gotowaną z dominującym udziałem warzyw i białka. W odległości 20 km od nas nie ma sklepu zoologicznego, w którym sprzedają karmy typu TOTW, brit czy acanę. Za to pełno czapi, pedigri i rojalów.. brak słów. Moi rodzice jednak nie pochwalają zakupów karmy przez internet, więc praktycznie zakup dobrej karmy jest niemożliwy. A szkoda.

      Usuń
  2. Fajny artykuł. Myślę, że przydatny dla osoby chcącej mieć tego psa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super artykuł. Jak dla mnie bardzo przydatny, ponieważ planuję mieć rottka, ale w dalekiej przyszłości, mam tu na myśli nie za 3, nie za 5 lat, jeszcze dalej. Na tą chwilę chcę zebrać większą wiedzę o nich :) Według mnie to jedna z najlepszych ras, zaraz po dobermanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. ;)
      Niezmiernie mi miło, że post się przydał. Rottweilery to wspaniałe psy, jeśli masz jakieś pytania dotyczące tej rasy, z chęcią odpowiem. ;)

      Usuń
  4. Oby takie artykuły trafiały do jak największego grona odbiorców, bo z pewnością uratowałyby wiele psów od życia na łańcuchu albo w kojcu :/ Niestety ludzie dalej nie potrafią zrozumieć, że pies nie jest od pilnowania domu i rzucania się po płocie na każdego przechodnia, tylko jest stworzony do pracy z człowiekiem i powinien z nim cały czas przebywać. Nie wiem czy nastąpią kiedyś takie czasy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edukuj ludzi na wsi, którzy konkurują między sobą "kto ma lepszego wilczura do obrony" -_-

      Usuń
  5. Bardzo dobrze, że pojawił się tutaj takowy post, bo nieodpowiedzialnych właścicieli wszelakich psòw na świecie nie brakuje.
    Dobrze mi się go czytało, uświadomiłaś mi coś, za co jestem Ci bardzo wdzięczna. :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie ogromną motywacją do dalszego blogowania, a także pewnym podsumowaniem. Dlatego chcę Wam bardzo podziękować za dodanie nam sił i wsparcia. :)

Każdy Wasz komentarz postaram się odwzajemnić.
Jeśli prowadzicie bloga - przyślijcie mi link. Odwiedzę ;)

Obsługiwane przez usługę Blogger.