Niemożliwe stało się możliwe, czyli Ćwiczeń Dzień Drugi.

Cześć!

Ostatnio wakacje zdecydowanie mijają szybciej, przynajmniej u nas.
Coraz częściej wyjeżdżam do miasta bez Miry, co skutkuje mniejszą ilością czasu dla niej.
Mimo tego, z naszymi wyzwaniami idzie nam dość sprawnie. Mira nie ulega nudzie i powracające upały nie sprawiają, że robimy sobie przerwy. Jak trenować, jeśli są upały? Przenieść się z psem do domu, gdzie jest chłodniej i ryzyko przegrzania spada do 0. Moglibyście teraz pomyśleć, że nadużywam Miry, jednak nie widzę innego rozwiązania od zajęć umysłowych, gdyż moja sucz ostatnio lubi popsocić.. i to mocno. Mniejszą uwagę przykuwam do zajęć fizycznych, ale biorąc pod uwagę klimat, to raczej dobrze.



Kończąc wstępne słowa, przejdźmy do konkretnego tematu dzisiejszego posta, czyli "Niemożliwe stało się możliwe". Po raz kolejny kliker i metody pozytywne poskutkowały w naszym szkoleniu i po raz kolejny muszę zwrócić ku nim wyrazy szacunku XD 
Nic dodać, nic ująć - dzięki nim udaje się nam to, co kiedyś było niewykonalne. Mam tu na myśli dostawanie między nogami, które kiedyś może być przydatne w nauce sztuczek typu "stópki" lub "slalom", nad którym musimy popracować.

Jak mam w zwyczaju opisywać nasze "osiągnięcia", zajmijmy się tematem "Before & After".

Na początku chcę zwrócić uwagę na dość ważny fakt, jakim było zachowanie Miry kilka miesięcy temu, kiedy brałyśmy się za naukę dostawania między nogami. Dla Miry jakiekolwiek okazanie uległości wobec mnie było czymś dyskomfortowym i co najmniej dziwnym. Nie można było skusić ją ani karmą, ani zabawką, ani przysłowiową kiełbasą w dłoni (jednak osobiście nie próbuję tej metody). Nie mogę powiedzieć więcej w tym temacie, ponieważ to zachowanie automatycznie sprawiało, że dalsza nauka tej komendy była niepotrzebna.

Jak jest teraz? Mira wpoiła już sobie, że okazywanie uległości nie jest niczym złym, a ponadto dostaje za to nagrody. Dostawanie między nogami wykonuje za pomocą moich gestów, ostatecznie wystarczy przesunięcie prawej nogi w kierunku odwrotnym do lewej. Najbardziej ucieszyło mnie to, że zachowuje przy tym kontakt wzrokowy, na który tak długo czekałyśmy! Dużym zaskoczeniem okazało się też to, że Mira nie ucieka po otrzymaniu nagrody, więc pozbyłyśmy się starego nawyku (była o tym mowa w poprzednim poście).


Myślę, że szykuje się dobra znajomość z Panem Klikerem. :"D










W następnym poście prawdopodobnie zajmiemy się odwoływaniem, a póki co wklejam kilka zdjęć, które zrobiłam będąc w mieście. Nie mogę się doczekać, kiedy zabiorę tam Mirę. :)







8 komentarzy:

  1. Ja też. Kliker to "magia", i wielka siła którą trzeba wyzyskać. Znakomite zdjęcia ;) Jaki obiektyw przy makro (ost. zdjęcie) , w ogóle czym fotografujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję ;)

      Fotografuję starym kompaktem Sony DSC-HX7V 3D, z którego próbuję jak najwięcej wycisnąć, póki nie zakupię Nikona D3200 lub innego modelu. Obiektyw z tego co wiem nie należy do zbyt dobrych (3,5-5,5 mm / 4,25 - 42,5 mm), ale przy wyostrzeniu obiektu oraz redukcji rozmazania, szumu i bla bla bla.. - zdjęcia wykonuje znakomicie. Aparat banalny w obsłudze, ale nie spełnia wielu oczekiwań. Makro najlepiej wychodzi w przypadku małych obiektów, ale jeśli chodzi o zwierzęta czy ludzi - nie najlepiej to wygląda.

      Usuń
  2. Pięknie Wam idzie.,
    Robisz znakomite zdjęcia.
    Ps. Mam pytanka, o jakim mieście tu mowa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O mieście Chytrej Baby, do którego regularnie jeździmy. :D
      (mam na myśli Radom XD)

      Dzięki za opinię. Miło mi, że zdjęcia się podobają. ;)

      Usuń
  3. Widzę, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Oby tak dalej! ;)

    Swoją drogą...
    Czy zamiast dostawanie nie powinno być dostawianie? :P
    Albo coś jest nie tak, albo zwrok mi szwankuje... . :D

    Powodzenia i wszelkiej pomyślności!
    Pozdrawiamy,
    Gosia z Ruby

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś jest nie tak. ;)
      Przy najbliższej okazji poprawię, aczkolwiek gdyby słowo było błędne, miałoby czerwone zaznaczenie, a takowego nie było. Sama już nie wiem :"D

      Usuń
  4. Potwierdzam, Pan Kliker działa cuda :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie ogromną motywacją do dalszego blogowania, a także pewnym podsumowaniem. Dlatego chcę Wam bardzo podziękować za dodanie nam sił i wsparcia. :)

Każdy Wasz komentarz postaram się odwzajemnić.
Jeśli prowadzicie bloga - przyślijcie mi link. Odwiedzę ;)

Obsługiwane przez usługę Blogger.