Psie wyzwanie minimalistki + nowości

 Nowości w dalszej części posta.

Czasem nastają chwile, kiedy jesteś utwierdzony w przekonaniu, że terazjużodzaraz musisz napisać post. Koniecznie. Mimo tego, Twój wewnętrzny stan psychiczny nie pozwala Ci nawet na to, aby napisać coś sensownie i z szykiem. Tymczasem warto poczekać kilka chwil (czyt. dni), aby zasiąść wygodnie do biurka z kubkiem gorącej herbaty i napisać te kilkaset słów.
^ To duże skrócenie tego, co działo się przez ostatnie kilka dni.

Zacznę od tego, że ten tydzień był dla mnie bardzo trudnym okresem, wiele zmian zaszło w moim życiu i musiałam podjąć kilka ważnych decyzji. Jednakże blog jest dla mnie bardzo ważnym czynnikiem w moim życiu i tworzenie go z Wami jest jednym z najbardziej uszczęśliwiających mnie rzeczy. Jako, że jest sobotni wieczór, a ja trzymam się w miarę stabilnie, to teraz zasiadam w fotelu, przykrywam się kocem, popijam herbatę.. i piszę.

Dobra, wspomnienia na bok.

Nie tak dawno temu dowiedziałam się o kolejnym blogowym wyzwaniu, tym razem o Psim Wyzwaniu Minimalistki. Wspomnę, że jest to inicjatywa autorki bloga Simplicite. Pierwszy raz przeczytałam o tym na blogu Biały Jack, a teraz.. hmm.. czytam o nim na niemalże każdym psim blogu. :) Postanowiłam pójść Waszym tropem i również przyłączyć się do tego wyzwania. Należy trochę odskoczyć od rutyny, to w końcu pierwsze nasze wyzwanie, heloł! :P

Tak więc, psie wyzwanie minimalistki ma na celu << minuta ciszy >> dążenie do prostszego życia z naszym pupilem. Wyzwania są więc wyznacznikami, które naprowadzają nas do celu. Punkcików jest 21 - jest też 21 dni na ich realizację. Wyzwanie rozpoczynamy dzisiaj - 17 października, a kończymy 7 listopada. A więc - CHALLENGE ACCEPTED

Nie przedłużając, oto nasze cele, które postaramy się zrealizować:


1. Pójść na wspólny spacer
To punkt, który "realizujemy" już dość długo. Z tą sprawą zawsze towarzyszy pewna ironia - kiedy mamy czas, inni nie mają. I odwrotnie. Mam ogromną nadzieję, że w końcu uda nam się przeznaczyć jakiś dzień na wspólny spacer. Radomskie, żyjecie??

2. Poznać nowych psiarzy
Albo ja jestem introwertykiem, albo psiarze znajdują się na wyginięciu. W czasie trwania projektu chcę poznać kilku psiarzy i mieć z kimś w końcu tematy do rozmów! :D

3. Zrobić handmade
Aktualnie zabieram się do zrobienia smyczy. Co Wy na to? :P

4. Upiec psie ciasteczka
Co prawda Mira jeszcze o tym nie wie (i niech tak jeszcze pozostanie), ale zamierzam upichcić jej ciasteczka z okazji Halloween. W końcu to jej święto, nie sądzicie?

5. Zrobić porządek z rzeczami Miry,
niepotrzebne wywalić
Rzeczy powiązane z Mirą można spotkać w każdym zakamarku naszego mieszkania (ona też się do tego przyczynia!). Chcę stawić im czoła, przeznaczyć jakieś pudełko i zacząć działać. A, i jeszcze muszę wyrzucić niepotrzebne i zepsute rzeczy - a takie są. ;)

6. Uporządkować zdjęcia
Pewnie nie tylko ja znam problem pod tytułem "Zdjęcia mojego psa są tam, gdzie być nie powinny". Chcę uporządkować moje kudłate portfolio i mieć wszystko uporządkowane jak u Perfekcyjnej Pani Domu Folderów.

7. Przeczytać książkę o psach
To planuję przeznaczyć na wieczorki, kiedy nie mam co robić, a nieprzeczytane książki krzyczą i błagają o poświęcenie im odrobiny czasu. Póki co mam na oku sygnały uspokajające, ale to raczej kwestia e-booków.

8. Nie bawić się szablonem
Ostatnio dręczą mnie myśli typu "a co gdyby to było tam", "a może by tło zmienić", "a ta czcionka to trochę ten", "a marginesy troszkę za krótkie".. Jest to przerażające. Dlatego, oficjalnie ogłaszam, że podczas trwania projektu (i oby jeszcze dłużej), nic a nic nie zmienię w szablonie bloga. No, znaczy - taką mam nadzieję. :D

9. Zadbać o linię Miry
Nie jest najgorzej, nie jest najlepiej. W każdym razie chcę skupić się na zdrowym żywieniu i wyrobieniu mięśni. Wstawiłabym moje ulubione zdjęcie jej sylwetki z ubiegłorocznych wakacji, ale chyba za często się nim jaram. Dlatego wstawiam obecną sylwetkę Miry. Już nie jest tak pięknie ;)


10. Sprawdzić jej stan zdrowia
Chodzi mi o sprawdzenie sierści. To dość istotna sprawa, której nie doceniamy, a powinniśmy.

11. Wygrać wojnę z łupieżem Miry
No, niestety. Mira ma łupież. W najbliższym czasie wyposażę się w coś, co zapobiegnie temu schorzeniu, albo skonsultuję się z weterynarzem.

12. Zorganizować spotkanie Miry z dziećmi
Ostatnie spotkanie Miry z dziećmi odbyło się w wakacje. Od tamtej pory w sumie nie ma z nimi do czynienia, ale chciałabym się tym zająć. Ciekawe, czy tęskni :P

13. Do końca wyzwania nie kupować zabawek
Mam wątpliwości, czy jest to takie trudne zadanie, jak sądziłam. W sumie, mamy swoje ulubione zabawki i na nich przystaniemy. Nie chcę jednak przedłużać tego do końca roku - muszę wymyślić coś na Mikołajki! :D

14. Opanować samokontrolę
Mira ostatnio nabrała chęci do pracy, jest zdecydowanie bardziej zmotywowana. Nawet bawiła się dyskiem, jednak okazał się.. zbyt nudny? Dlatego szybko wróciła do ukochanej piłki. Nie chodzi mi jednak tylko o zabawki, gdyż wykazuje większą radość z ogólnej zabawy i ćwiczeń. Chcę to wykorzystać na samokontrolę, ale na przenoszenie gór nie liczę, bo Mira to pies dość niecierpliwy. ;)

15. Spacerować na luźnej smyczy
Mogę powiedzieć, że jesteśmy w połowie drogi. Mira coraz rzadziej ciągnie, próbuje raczej trzymać się blisko. Postaramy się dojść do zamierzonego celu i całkowicie usunąć ze spacerów ciągnięcie na smyczy.

16. Wybrać się z Mirą na dłuższy spacer
Nie wiem, czy pogoda nam pozwoli (bo jest coraz zimniej), ale mam zamiar pójść z Mirą na dłuższy spacer po okolicy. W sumie bez celu, ale mam nieprawdopodobną chęć. :P

17. Zrobić sesję w lesie
Rozmyślałam, czy pójść z Mirą do lasu, czy też nie. Z jednej strony jest to dość niebezpieczne, ale.. w sumie nie powinnam się bać. Nasz najbliższy las to kopia naszego podwórka, jednak "troszkę" większa. Czyli zamieszkiwana przez ptaki i wiewiórki, bez żadnych większych niespodzianek. Ostatni raz w lesie byłyśmy kiedy Mira dorastała, więc najwyższy czas cofnąć się w czasie :)

18. Zadbać o systematyczność
Z tym będzie dość trudno. Osobiście mam z tym ogromne problemy, często coś mi wypadnie z grafiku, czy zostanie przełożone na inny termin. Chcę sprawić, żeby było jak najmniej takich potknięć, bo nic dobrego one nie przynoszą.

19. Zwiększyć aktywność 0 50%
Nie ukrywam, nasza aktywność ogranicza się do jednego spacerku na 2 dni, w weekend trwającego troszkę dłużej. Mam zamiar podnieść poprzeczkę i skończyć z jesiennym leniem.

20. Nie opuszczać się w nauce
Szkoła, pies i blog - to nie najlepsi przyjaciele. Żeby je pogodzić, trzeba się bardzo postarać. Dlatego, chciałabym wystarczająco skupić się na szkole, aby później nie mieć braków. Szkolenie psa i pisanie bloga to rzeczy, które można wykonywać we własnym zakresie. Ze szkołą jest nieco inaczej, dlatego trzeba kłaść na nią szczególny nacisk.

21. Mieć przy tym wszystkim czas dla siebie
To coś, o co będę walczyć do końca, przez te @?!&%# 10 miesięcy. Będzie ciężko, ale opłaci się. Niestety, dni są coraz krótsze, a więc my mamy coraz mniej czasu dla siebie. Mam nadzieję, że sprostam temu wyzwaniu i odnajdę chociaż 30 minut wyciszenia - czego również Wam życzę! :)

* * *
A więc, zapraszamy do przeczytania czegoś od kuchni.
3 października odwiedziłam osobno Buffiego oraz Morgana.
Zrobiliśmy sesje, obie odbyły się bez zbytnich zarzutów.
No, może po za tym, że psy momentami (czyt. ciągle) nie mogły usiedzieć w miejscu :P

Zdjęcia Buffiego:


I zdjęcia Morgana:


Po spacerze poszliśmy na herbatkę. :"DDD

 


A co do Miry, zdążyłyśmy posztuczkować. Póki co, nauczyłyśmy się opierania o drzewo przednimi łapami. Teraz czeka nas opieranie się tylnymi. Aktualnie ćwiczymy 
świadomość, co - mam nadzieję - później ułatwi nam pracę. :)


Pozdrawiamy,
Wiktoria z Mirą

20 komentarzy:

  1. Haha, teraz każdy bierze udział w tym wyzwaniu :'D.
    Tymczasem zapraszamy do nas - my również bierzemy udział :D.
    psi-zawrot-glowy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż się dziwić, fajne jest :D
      Odwiedziłyśmy :)

      Usuń
  2. Sesja w lesie to byłoby coś :) Wszystkie cele takie ambitne, że pod koniec czytania pomyślałam "a gdzie czas dla siebie" i doczytałam 21 punkt :) Mam nadzieję, że 7 listopada napiszesz na blogu, że wyzwanie zostało osiągnięte. Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i owszem, już nie mogę się doczekać! :D
      Taka niespodzianka :P Mimo pracy trzeba znaleźć czas na zrelaksowanie się - odpoczynek to rzecz święta :) Dziękuję za miłe słowa, postaram się sprostać wszystkim punktom. ;)

      Usuń
  3. Życzę powodzenia w każdym małym wyzwaniu, oby wszystko poszło zgodnie z planem :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:
    roxi-dog-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymamy kciuki za was w postanowieniach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia w postanowieniach, my też bierzemy udział w tym samym czasie, więc będziemy się nawzajem wspierać w wytrwaniu :D.

    Pozdrawiamy E&D

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne te wyzwanie. Też bierzemy udział xD GMiejmy nadzieję,że zdołacie zrealizować plany.

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślałam, że będę brać udział w wyzwaniu jako nieliczna osoba, ale zdaję mi się, że jednak tak nie będzie... :P
    O wyzwaniu nie będę pisać na blogu, ale dodam, że co jakiś czas sama dobrowolnie robię sobie takie wyzwania, najczęściej niestety trwające parę marnych dni, ale to jednak zawsze coś. W końcu ,,nie od razu Kraków zbudowano"!

    Cóż, mogę dodać jedynie tyle, że trzymamy za Was łapy i kciuki, może to pomoże. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre akcje blogowe można określić takim wirusem - w krótkim czasie obiega sporą grupkę ludzi :DD Cóż, życzymy Wam powodzenia i dziękujemy :)

      Usuń
    2. Racja :D

      PS
      Czekamy na DIY smyczy ^^

      Usuń
  8. A ja pierwszy raz słyszę o tym wyzwaniu, to dziwne, bo Białego Jacka znam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS: http://gamoniuspospolitus.blogspot.com/

      Usuń
    2. Może Cię ominęło? :P
      Już zaglądamy ;)

      Usuń
  9. Wspaniałe zdjęcia - zresztą jak zawsze :)
    Super plany - życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie ogromną motywacją do dalszego blogowania, a także pewnym podsumowaniem. Dlatego chcę Wam bardzo podziękować za dodanie nam sił i wsparcia. :)

Każdy Wasz komentarz postaram się odwzajemnić.
Jeśli prowadzicie bloga - przyślijcie mi link. Odwiedzę ;)

Obsługiwane przez usługę Blogger.