Złota Piątka - a gdyby nie Rottweiler?

Zanim rozpocznę typowanie, podzielę się kilkoma ogłoszeniami parafialnymi. To znaczy, wiem, że mówi się o nich na końcu, ale nie będzie tego dużo (no, Mysterious, postaraj się).

 Zacznę od tego, że ostatnio z braku laku usiadłam do biurka i zaczęłam rysować w Gimpie. Ot tak, po prostu. Robota mi się tak spodobała, że trudno było mnie odciągnąć! :D Chcecie jakiś rysunek?

Prace nad wyzwaniem minimalistki wciąż trwają. Staramy się codziennie wypełniać jakieś zadanie, co jest niezłym sprawdzianem, bo chciałam też nauczyć się systematyczności. Poziom motywacji strasznie się u mnie powiększył. :P


Z Mirą próbujemy utrzymać aktywność i częste ćwiczenia. Ostatnio jednak większy nacisk kładę na zabawę, a jak widać, Mirze się to bardzo spodobało. Kilka razy miała w pyszczku dysk i powoli przestawia się na nagradzanie zabawkami. Czasem nawet wystarczy nagroda słowna - to, nad czym walczyłyśmy sporo czasu. Jeśli chodzi o wojnę z napiętą smyczą, to myślę, że pozostało już kilka lekcji, aby uznać to za naszą wygraną. Wiem, że będzie trudno wygrać, ale zrobię wszystko dla spacerów na luźnej smyczy. Na zdjęciu nasze frisbee, które pod wpływem przedawkowania endorfinek Miry.. zostało przeżute.  Jestem dumna z faktu, że Mira w końcu je złapała, jednak muszę przerzucić się na coś większego, mocniejszego, a przede wszystkim wielofunkcyjnego. Kiedy Mira skapnęła się, że dysk nie robi nic, oprócz latania, zniechęciła się do zabawy. Oj, gdyby tylko frisbee piszczało.. :P

Czasem zdaje mi się, że Mira pokazuje ząbki, kiedy np. usłyszy coś "dziwnego". Nie wiem, czy jest to jakby forma skoncentrowania, się, ale.. raczej tak, chodzi o koncentrację. Ostatnio, kiedy ćwiczyłyśmy zostawanie, zrobiłam Mirze zdjęcie..
Komenda siad-zostań


i jeszcze inne zdjęcie, kiedy chciałam zrobić jej zdjęcie, trzymając w ręce piszczałkę.
Komenda waruj-zostań:


Ponadto nazbierało się trochę planów na najbliższe tygodnie. Z racji Halloween zrobię Mirze pewną niespodziankę (ale ani słowa, to ma pozostać niespodzianką ;3). W listopadzie za to mam zamiar zrobić serię zdjęć pięciu psim modelom. Jeden z nich będzie zupełnie obcym mi psem, jestem bardzo ciekawa z kim będę miała przyjemność pracować. :)

Okej, to wszystko, co chciałam powiedzieć na wstępie. Jednak nie oszczędziłam.. :P
Teraz zapraszam do przeczytania  głównego tematu dzisiejszego postu, czyli..

Złota Piątka
 O wyzwaniu przeczytałam na blogu Heart Chakra. Zdecydowałam się również w nim uczestniczyć, ponieważ ostatnio dużo rozmyślam o mojej przyszłości z największą dokładnością. Myślę, że podstawą planowania przyszłości w przypadku psiarza, jest właśnie wybór psa, którym planujemy opiekować się w niedalekiej (lub nieco dalszej) przyszłości.

Trudno było mi skupić się tylko na pięciu rasach psów. Mam dużo psich faworytów, jednak z bólem serca wybrałam te 5 ras, bez miejsc  ex aequo. :P To było na prawdę ciężkie. ;)

1. Owczarek Belgijski
Uwielbiam tę rasę bez dwóch zdań. Oddane właścicielowi, a zarazem o twardym charakterze, którego nie każdy może zrozumieć. Wyśmienici sportowcy i obrońcy - czyli w sumie dwa czynniki, które po dodaniu tworzą psa moich marzeń.


2. Airedale Terrier
Psiaki bardzo przypominające charakterem Owczarka Belgijskiego. Mimo tego, są to terriery i w przeciwieństwie do poprzednio wymienionej rasy, mają większy popęd łowiecki. Niełatwo go pohamować, aczkolwiek lubię skomplikowane wyzwania. :P Airedale to największe terriery, co poskutkowało, że nazywa się je "Królami Terrierów". Do króla takiemu psu w sumie niedaleko - ta rasa wymiata na ringu. ;)


3. Doberman
Ta rasa znów konkuruje z Airedale. Majestatyczny wygląd niczym z królewskiego dworu, a po za tym wyśmienici obrońcy i psy sportowe. Psy niewątpliwie pewne siebie i z temperamentem, a z drugiej strony całkowicie oddane właścicielowi i chętne do współpracy.


4. Smooth Collie
Wielkie BUM! Mimo delikatności tych psów, muszę przyznać, że odkąd pamiętam, jestem w nich zakochana. Przepiękne psy z rodem sportowca i pastuszka. Praca z Collie to sama przyjemność, gdyż są bardzo podatne na szkolenie i same nie lubią nudy. :)


5. Czechosłowacki Wilczak
Nigdy nie doceniałam psów północy. Do czasu. Ostatnio psie zaprzęgi bardzo mnie pochłonęły. Dużo o nich czytałam, oglądałam filmy i w końcu trafiło do mnie to, iż psy północy nie są zwykłymi psami. Mają one to coś, czego nie posiada żaden inny pies. Wykazują się ogromnym zaangażowaniem w to, co robią i są w stanie przemierzyć, ba, przetrwać wiele. Zainteresowałam się tak zwanymi wilko-psami. W końcu trafiłam na Wilczaka. Matko! Cóż to było, kiedy na własne oczy je widziałam! Na razie jednak nie rozważam posiadania takiego psa, nawet w przyszłości. Muszę bardziej się z nimi zapoznać, poznać ich charaktery.


A jaka jest Wasza Złota Piątka? :)

30 komentarzy:

  1. U mnie złotą piątką jest:
    1. Bernardyn
    2. Jamnik
    3. Owczarek szkocki <3
    4. BC
    5. Wyżeł weimarski
    Poproszę rysunek moich Psiaków w GIMP'ie :P
    My też jesteśmy w trakcie wyzwania, calkiem nieźle nam idzie :D. Można przeczytać u nas
    psi-zawrot-glowy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyżły weimarskie? Serio? :o XD
      Dla mnie byłoby to za duże wyzwanie, gdyż wyżły w moim odczuciu to psy trudniejsze od przeciętnego rottweilera. Mówię to jako opiekun dwóch psów obydwu ras.
      Chętnie narysuję Twoje psiaki :)

      Usuń
  2. Airedale Terriera mam przyjemność widzieć prawie codzienne i mimo, że z charakteru nie dla mnie to, jednak od samego patrzenia można się zakochać, ale tylko gdy jest ostrzyżony, bo zarośnięty wygląda jak gruba owieczka.
    I Wilczaki, tu nie trzeba nic mówić, ideały pod względem, charakteru i wyglądu, ale jeszcze długa droga zanim w końcu się u mnie pojawi, bo to, że się pojawi nie podlega dyskusji.
    A moja złota piątka niedługo będzie na blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas w okolicy też można spotkać Airedale. Tylko szpeci go fryzura, kompletnie zawalona..
      Wilczaki są po prostu cudowne, pozazdrościć :)
      No to czekamy na Waszą piątkę ;)

      Usuń
  3. Widzę, że poważnie przykładacie się do wyzwania minimalistki... i bardzo dobrze :)
    Piątkę moich typów już znasz, więc tu nie będę się rozpisywać. Z Twojej piątki najbliższy moim upodobaniom byłby Wilczak Czechosłowacki, chociaż Smooth Collie też bardzo kusi.

    ps. bardzo chętnie zobaczę Twoje nowe rysunki :D może pojawią się na blogu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Mamy osobny blog z rysunkami i zdjęciami (mysteriousarts.blogspot.com), ale może wkleję tu kilka obrazków :P

      Usuń
    2. Dobrze wiedzieć, już oglądam tego bloga - bardzo mi się podoba :) Może jak znajdziesz kiedyś chwilę, to uwiecznisz też moje psiaki? :D

      Usuń
  4. Ja nie mam żadnej złotej piątki, rasa Psa nie robi mi aż takiej różnicy. Ale jak już to uwielbiam Jamniki, Bernardyny i ogólnie wszystkie Psy :).
    Również jestem za tym, żeby pojawiły się na blogu Twoje rysunki! ♡♥♡
    Życzymy Wam dalszego powodzenia i wytrwałości oraz motywacji w osiąganiu celów z PWM :).

    Pozdrawiamy E&D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sentymentalnie :D
      Ja uwielbiam Rottweilery z wiadomego powodu, ale nie planuję już tych cielątek :P
      Dzięki za wsparcie :)

      Usuń
  5. Jejku. Ja zaczynam wyzwanie minimalistki dopieru 9 listopada. Tak jak pisałam moja wena , ktoś mi ja zabrał i odnowie blog 1 listopada. Bardzo bym chciała aby na blogu pojawiły się jakieś rysuneczki. Co do psiego top to wygląda u mnie tak:
    1. Labrador retriever
    2. Owczarek niemiecki
    3. Pudel królewski
    4. Border collie
    5. Doberman
    Pozdrawiamy Wiktoria, Buster&Tika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojojoj, już 3 osoba za rysunkami :D
      Czekamy na Was! :)

      Usuń
  6. Moje ulubione rasy to:
    1. Beagle
    2. Owczarek Australijski
    3. Owczarek Niemiecki
    4. Retrievery z Nowej Szkocji czyli po prostu Tollery
    5. Golden Retriever
    Oprócz beagla jak widać wolę większe psy. Airedale Terrier to rzeczywiście królowie wśród terrierów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ozziki też mi się podobają :) Jedne z moich ulubionych owczarów :P

      Usuń
  7. Smooth Collie są przepiękne, również jestem ich fanką :) Dodatkowo marzy mi się jeszcze Kelpiak, Cattle Dog albo Corgi, no i kolejny golden oczywiście - totalnie wsiąkłam w tą rasę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kelpiki i ACD też są cudowne, jednak obiecałam pojedyncze miejsca na podium. Gdyby było więcej miejsc, z pewnością znalazłyby się te rasy. :)

      Usuń
  8. Piękny rysunek, zawsze podobały mi się komputerowe prace, szczególnie, że osobiście nie mam takiego talentu. :)

    Jestem zaskoczona, bo chyba czytasz w moich myślach, wymieniając 4 rasy psów, które podziwiam, tylko w innej kolejności i bez Wilczaka, ponieważ znam je na tyle mało, że nie jestem w stanie powiedzieć czy należą do moich ulubieńców.

    Zapał na Tollerka już Ci minął? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;)
      Kończąc post pomyślałam o tym samym XDD
      Tollerki.. Ło matko, to one rozkochały mnie w rudych psach :P Nadal je uwielbiam, jednak jest kilka ras, które je przeganiają. Teraz wiem, czego oczekuję od przyszłego psa i na tym pozostanę. Mam na oku rasy z większym dystansem do otoczenia, aniżeli przeciętny Toller.

      Usuń
    2. Rozumiem. Swoją drogą nie polecam psów z długą sierścią, jeśli chodzi o wygląd świeżo wyprasowanych ciuchów, zwłaszcza czarnych czy też patrząc na częstotliwość wymiany worków w odkurzaczu i lataniem ze szmatą po domu ze standardowym Poker Facem na twarzy, który chyba mówi sam za siebie - rutyna prędzej czy później staje się nudna. :P

      Usuń
    3. Aj tam :P
      Mira linieje w kółko i nie narzekam. Obowiązek to obowiązek, pies sam nie poodkurza.. zaaraz..
      No to mam pomysł na kolejny trick xD

      Usuń
    4. Zanim mój pierwszy pies pojawił się w domu mówiłam to samo, teraz zmieniłam zdanie... :D


      Hahaha, mam się bać? :P

      Usuń
    5. Trzeba było kupić osiedlowego łysego, nie musiałabyś zamartwiać się mikropsami :D

      Niee, skąd ;P

      Usuń
    6. Hahaha, na wiosnę straci tyle sierści, że zostanie oznaczona mianem ,,osiedlowego łysego", spokojnie... :P

      Czyżby? XD

      Usuń
  9. A ja już piszę nową notkę z złotą 5.

    OdpowiedzUsuń
  10. O proszę, ja swego czasu na moim blogu napisałam 3 rasy, które mogłabym chcieć, ale podobnie jak u Ciebie, u mnie mocno jest to ograniczone. Bo prawda jest taka, że moja lista "mogłabym mieć" jest bardzo długa, a to wynika z mojej plastyczności (dogadam się z każdym psem, czego dowodzą moje różnorakie tymczasy, które równie ujęły moje serce) oraz lubości stawiania sobie wyzwań:).

    Moja lista jest podobna w jednym punkcie - CSV. Jednak wiem, że to są tak charakterne psy, tak trudne i tylko dla wybranych, że nawet nie wciskam ich w listę "może kiedyś" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Nigdy nie mów nigdy" :D
      Skoro masz doświadczenie, to już połowa drogi za Tobą ;)

      Usuń

Każdy komentarz jest dla mnie ogromną motywacją do dalszego blogowania, a także pewnym podsumowaniem. Dlatego chcę Wam bardzo podziękować za dodanie nam sił i wsparcia. :)

Każdy Wasz komentarz postaram się odwzajemnić.
Jeśli prowadzicie bloga - przyślijcie mi link. Odwiedzę ;)

Obsługiwane przez usługę Blogger.