Psie Wyzwanie Minimalistki zakończone!

Po 21 dniach zakończyłyśmy wyzwanie. Udało się nam zrealizować większość planów, jednak niestety, kilka punkcików czeka na realizację. Poniżej przedstawię nasze wyniki:

1. Pójść na wspólny spacer - 0%
No niestety, wspólnego spaceru nie było. Chciałam pójść z dwoma psami, a w końcu wyszło jak wyszło i wszystkie spacery odbyły się w "pojedynkę".


2. Poznać nowych psiarzy - 0%
Nie popisałam się - chyba jednak jestem introwertykiem. ;-;

3. Zrobić handmade - 0%
Tu również szału nie ma - materiały są, ale usiąść nad szyciem się nie chce. W najbliższym czasie zajmę się robótkami, w tym obiecaną przeze mnie smyczą.
4. Upiec psie ciasteczka - 100%
Pierwszy odhaczony punkt, łał :D Fajnie się nam pichciło, w sumie ciekawy sposób na spędzanie wieczorków. :P Dyniowe ciasteczka - voila! :)



5. Zrobić porządek z rzeczami Miry, niepotrzebne wywalić - 100%
Sprawa była dość prosta, ale musiałam przeszukać każdy kąt. Ostatecznie udało mi się zgromadzić rzeczy Miry, jednak nie wszystkie. Okazało się, że ukrywała kilka zabawek w ziemi.  Żeby pudełko jakoś wyglądało, przemalowałam zewnętrzne ścianki i wygładziłam krawędzie. W pudełku znajdują się akcesoria spacerowe i pielęgnacyjne oraz zabawki, których Mira nie wyjęła.


6. Uporządkować zdjęcia - 100%
Niewątpliwie najprostsza rzecz do wykonania. Zdjęcia są już uporządkowane i już nie walają się po innych folderach. Jak dobrze wiedzieć, że są w jednym miejscu.. :D



7. Przeczytać książkę o psach - 100%
Książka, za którą zabrałam się podczas wyzwania, to "Sekretny Język Psów" autorstwa Heather Dunphy. Mogę zrecenzować, jeśli chcecie :P


8. Nie bawić się szablonem - 50%
"Zakazany owoc smakuje najlepiej" - tak też było i w tym punkcie. Aż chce mi się śmiać, że pewnego dnia już nie wytrzymałam i bachnęłam kolejny dodatek w układzie. To jest po prostu śmieszne! :'DDD

9. Zadbać o linię Miry - 75 %
Tutaj popełniłam błąd, gdyż nie miałam na myśli linii, a raczej zwiększenie mięśni. Dużo biegałyśmy i to przyniosło efekty. Szału nie ma, bo to dopiero początki, ale widzę zmiany i to mnie najbardziej zadowoliło.

10. Sprawdzić jej stan zdrowia - 100%
Minęło trochę czasu, zanim powiedziałam "czysto". Przeszukiwanie sierści było szukaniem dziury w całym, bo Mira niczego podejrzliwego nie miała. Tak czy owak jest to powód do odetchnięcia.

11. Wygrać wojnę z łupieżem Miry - 50%
Jesteśmy w połowie drogi. Kupujemy Mirze lepszą karmę i do posiłku dodajemy oleju - podobno sprawdzony sposób, polecany również przez naszego weterynarza.

12. Zorganizować spotkanie Miry z dziećmi - 0%
Nie odbyło się, ale najwcześniej za tydzień będzie miało miejsce. Trzymajcie kciuki! :D

13. Do końca wyzwania nie kupować zabawek - 100%
Na półkach coraz fajniejsze gadżety, a my musimy się powstrzymywać. Stety lub nie, nic nie kupiłyśmy i punkt zostaje odhaczony.

14. Opanować samokontrolę - 50%
Próbowałam, ale pokusa na smaczki jest silniejsza. Póki co trenujemy z zabawkami. Mając Mirę obok, rzucam piłkę przed siebie i chwilę czekam. Później na mój znak Mira biegnie po piłkę. Być może jest to wprowadzenie do aportowania kozła, jednak musimy do perfekcji opanować trzymanie w pysku i aport.

15. Spacerować na luźnej smyczy - 75%
Spacer w lesie był jednym z tych, na których Mira się nie wyszarpywała. Jak widać, ćwiczenia się opłaciły. Odjęłam 25%, ponieważ problem nie zniknął całkowicie i trzeba jeszcze trochę popracować.

16. Wybrać się z Mirą na dłuższy spacer - 100%
Tydzień temu poszłyśmy do lasu - właśnie TO był ten dłuższy spacer na luźnej smyczy.


17. Zrobić sesję w lesie - 100%
Odhaczone.


18. Zadbać o systematyczność - 100%
Długo ze sobą walczyłam, ale udało się. W ten sposób, a także dzięki Waszemu wsparciu, mogę powiedzieć, że nasze treningi są regularne.

19. Zwiększyć aktywność 0 50% - 100%
Trudno mi jest opisać się przy tym punkcie. Po prostu - ćwiczymy częściej, a krócej. Wcześniej panowała odwrotna zasada, ale u nas się nie sprawdziła.

20. Nie opuszczać się w nauce - 75 %
Oceny bywają różne, ale staram się nie opuszczać i nadążać za materiałem, pamiętając przy tym o psie. Pozdrawiam też gościa od matematyki, który sprawia, że zaczynam nienawidzić wcześniej lubiany przedmiot. Obawiam się najgorszego.

21. Mieć przy tym wszystkim czas dla siebie - 50 %
Z tym sprawa skomplikowana, ale cieszę się, że kilka razy w tygodniu mam wieczorki pod kocem z herbatką. Tak mało, a tak cieszy! :)

24 komentarze:

  1. Gratuluję. Pomimo, że nie wypełniłaś wszystkich zadań, to jednak dużo zrobiłaś. Gratki. U nas również pojawił się nowy pościk dziennik-labow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję. Też chyba należę do introwertyków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będąc w antypsim społeczeństwie (w większości), trudno u nas o zmiany. :-/

      Usuń
  3. Najważniejsze, że większość udało Wam się zrealizować :D. Śliczne zdjęcia, a Mira bardzo dobrze wygląda :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje. Większość udało się zrobić, a na kolejne wyzwania jeszcze przyjdzie czas :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratki dla Was, naprawdę fajnie to wygląda :)
    Też muszę zrobić coś ze zdjęciami - póki co wszystko zgrywam na dysk przenośny, bo mój komputer już dawno odmówiłby współpracy przy takiej ilości foteczek, ale mam tam zdeeecydowanie za dużo folderów :D Czas wziąć się do roboty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie. U nas sprawa o tyle prostsza, że ze stu zdjęć nada się może 1/3. :D

      Usuń
  6. Świetnie, my kończymy wyzwanie samaniewiemkiedy :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Całkiem dobrze wam poszło, gratulację i trzymam kciuki za wykonanie pozostałych zadań :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałabym poczytać troszkę więcej na temat wyglądu Miry np. jak wyglądała wcześniej kat teraz i jak ćwiczyłyście.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wielkie gratulacje za postęp w tak krótkim czasie! :) W sumie nie wiem czy krótkim, bo 21dni wydają się trwać wieczność, a tak na prawdę według mnie zleciały strasznie szybko, niczym wakacje.... :D

    Z chęcią przeczytam recenzję przeczytanej przez Ciebie książki, jestem również za paroma zdaniami na temat mięśni i ogólnej sylwetki Miry, najlepiej, gdy osiągniecie już pełnię Waszych możliwości, ale jak na razie czekam na smycz i książkę, bo wydaje mi się, że wyjątkowo pasują do tematyki jesiennej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowa :) Kiedy wyzwanie się kończyło, byłam mocno zdziwiona. 21 dni tylko wydaje się długim czasem, w rzeczywistości mija w mgnieniu oka.

      Dobra myśl. Jak już osiągnę to, co chcę, to wtedy będzie czas, aby cokolwiek napisać. Póki co jest dobrze, ale w moim odczuciu to jeszcze nie wystarcza. W kwestii książki, recenzja niebawem się ukaże. ;)

      Usuń
  10. Gratulacje! My kończymy w środę, bo przedłużyłam sobie wyzwanie o kilka dni z powodu choroby. Jak na razie wszystkie cele zaliczone oprócz jednego i jeden w połowie, więc jest w miarę okay. Wam też świetnie poszło :).

    Pozdrawiamy E&D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mogłam przedłużyć, bo przez pewien czas byłam przybita do łóżka.. Ale nie żałuję :D

      Usuń
  11. Gratuluję! Cieszę się z Twoich sukcesów i sukcesików

    Swoją drogą fajnie, że podejmujesz się takich wyzwań i zapisujesz je na blogu - zawsze to większa motywacja, "by nie dać plamy". Ja jeszcze opisywania takich rzeczy na blogu nie przerabiałam, ale chyba czas najwyższy :)

    Co do bycia introwertyka, nim sie jest albo nie ;). Nie zależy to od czynników zewnętrznych. Introwertyk nie ubolewa nad tym, że jest introwertykiem. Dobrze mu w tej samotności. ;) Przepraszam, ale musisz mi wybaczyć - takie moje małe zboczenie "zawodowe", nie lubię jak ktoś miesza pojęcia. Tak poza tym to sama jestem introwertyczką, uwielbiam towarzystwo ludzi, ale tylko wybranych i tylko na chwilę - większość część czasu jestem "odludkiem w swoim świecie", z książką w ręce i herbatką albo z psem. Lubię przygody, ale lubię sama ich smakować. Lubię wszystko, ale... sama. Taka zosia samosia. I dobrze mi, jak jest. Nie lubię tłumów. To jest introwertyzm, oczywiście mocno uogólniając.

    Co do pomysłu z pudełkiem mocno mi się podoba, aż się zmałpuję :p. Takie robótki są w sam raz w deszczową pogodę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)
      Uwielbiam wyzwania blogowe, to czysta radość! :D

      Może faktycznie nie chodzi o introwersję, nie wiem..

      Usuń

Każdy komentarz jest dla mnie ogromną motywacją do dalszego blogowania, a także pewnym podsumowaniem. Dlatego chcę Wam bardzo podziękować za dodanie nam sił i wsparcia. :)

Każdy Wasz komentarz postaram się odwzajemnić.
Jeśli prowadzicie bloga - przyślijcie mi link. Odwiedzę ;)

Obsługiwane przez usługę Blogger.