Psie Life Hacki + ankieta!

Nadszedł czas zimy. Czas, kiedy Mira przebywa z nami znacznie częściej, pomieszkuje w domu. Dlatego też musiałam wbić sobie do głowy parę istotnych rzeczy, które mają za zadanie ułatwić tę sytuację (między innymi TĘ sytuację, ponieważ dzisiejsze life hacki tyczą się ogólnego posiadania psa) Mam nadzieję, że sposoby, które wymienię, przydadzą się również Wam. A może już je znacie? :)

Od razu mówię - to tylko art. ;)

Inwazja puchatego dywanu
Mira należy do psów, które chcą zawładnąć domem. Swój misterny plan realizuje poprzez rozrzucanie mikro-psów po całym mieszkaniu. Najbardziej cierpią dywany i kanapa, którą suka uwielbia ponad wszystko.
Tak czy siak, ARMIE MIKRO-PSÓW TRZEBA ZWALCZAĆ! Co do tego potrzeba? Ano, wystarczy przejechać kilkukrotnie gumową wycieraczką lub wilgotnymi rękawicami... I wojna wygrana! (przynajmniej na jakiś czas)

Inwazja mokrego dywanu
Czyli kontynuacja poprzedniego punktu - Mira się nigdy nie poddaje (i to w niej kocham!). Kiedy przegra w kwestii mikro-psów, pozostaje jej uznanie mojego dywanu za pole minowe. Wtedy atakuje mokrą bronią..
Co zrobić? Posypać sodą oczyszczoną i poczekać aż wyschnie. Potem odkurzyć zaminowane miejsce.

Kiedy szczoteczki polegną..
Pozostaną szarpaki! 
Mieliście kiedykolwiek problem z umyciem psu zębów? Dobrym sposobem jest rozprowadzenie pasty na szarpak i podanie go psu. W ten sposób unikniecie ewentualnych nerwów związanych z bezpośrednim szczotkowaniem zębów Waszemu przyjacielowi. ;)

Koniec z podgryzaniem!
Wielu właścicieli psów zmaga się z problemem gryzienia i nie do końca wie, jak temu zapobiec. (Ostatnio Pewna-Mądra-Pani chciała pozbyć się rocznego Shih Tzu, ponieważ szczyl niszczył jej meble - niestety jest wiele takich przypadków, więc postanowiłam podzielić się moim sposobem na blogu. Mam nadzieję, że ta informacja okaże się dla kogoś pomocna). 
Potrzebny jest sok z wyciskanego cytrusa ALBO nietoksyczny detergent dostępny w niektórych sklepach zoologicznych. Po wtarciu płynu w dany przedmiot, pies skutecznie się do niego zniechęci. Dla większości psów sam zapach cytrusa jest odrażający. Tak więc, jeśli macie swoją ulubioną parę butów, ale Wasz pies również bardzo ją lubi - to ten sposób jest dla Was. :)

Dla niedoścignionych koneserów
Jeśli Wasz pies zjada posiłek w tempie X1000, to najlepiej zaradzić temu poprzez włożenie piłki do miski psa. Wówczas zjedzenie całego posiłku zajmie psu więcej czasu i będzie bardziej korzystne dla jego zdrowia.

Na zimowe spacery..
Czyli troszkę bardziej klimatycznie..
Spacery zimą to nic przyjemnego dla psich łapek. Niektórzy korzystają z bucików, inni są jednak przeciwko psim ubrankom. Co wtedy? Należy wówczas posmarować opuszki... wazeliną X"D Sposób ten chroni psie łapki przed pęknięciem. ;)



A co za kulisami? Gór nie nosimy, w zasadzie każdy dzień wydaje się spokojny. Tradycyjnie ćwiczymy sztuczki, ale ostatnio wzbogaciłam nasz grafik o parę punktów, a mianowicie utrwalenie pochwały słownej i treningi szybkości. Muszę przyznać, że nawet je polubiłam. :) Jak dojdziemy do wprawy, to poćwiczymy ze stoperem. A jak Wy spędzacie ostatnie tygodnie tego roku? ;)

Kończąc post, chciałabym zaprosić Was do wzięcia udziału w ankiecie na temat bloga. Znajduje się tu. :)

29 komentarzy:

  1. Bardzo przydatne triki :) Kilka już znałam,niektórych jeszcze nie.Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej! Dziękujemy i również pozdrawiamy :D

      Usuń
  2. Super pomysły :)
    Mega przydatne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny i pomocny post :) Ale z tego co słyszałam smarowanie psich łapek wazeliną to zupełny mit. Zamiast tego powinno się je smarować np. Niveą ☺
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. :)
      No to może maści oparte na wazelinie? Ja używałam tego sposobu i łapki były w świetnym stanie po chłodnym spacerze.

      Usuń
  4. Super rady a najbardziej z tym dywanem i butami bo niestety Sara ciagle mi je gryzie na spacerach. Zapraszam swiatsary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Prosząc w sklepie o wazelinę byłbym dziwnie odebrany ;) Można użyć zwykłego ludzkiego kremu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może :D
      Ja do stosowania ludzkich kremów i preparatów podchodzę dosyć sceptycznie. Psy mają inne PH skóry, nie trudno o alergie i dolegliwości, blablabla.. No więc nigdy nie ryzykuję. :P
      Jednak równie dobrze można kupić krem na bazie wazeliny, albo po prostu środek o działaniu ochronnym, np. Tanaderm.

      Usuń
    2. Świetnie, kurde świetnie.
      Miałam napisany dłuuugi komentarz, już chciałam klikać i się kurde usunął. Pięknie.
      ***
      Sposób z pastą jest bardzo ciekawy, sama bym na niego nie wpadła. Ja wolę zostać przy gryzakach, bo pasta wydaje mi się trochę droga. Ale kto wie, może kiedyś się skusimy.
      Sposób z sikaniem też świetny. Zazwyczaj przed treningiem idę z Psem na siku, by nie załatwiał się w garażu, ale jak już to zrobi w garażu, to w ruch idzie mop. Przy tym chyba zostanę, bo nie chcę wlec odkurzacza XD.
      Co do szybkiego wchłaniania pokarmu, to my mamy tak, że bogate posiłki (ryż, mięso i ciepłe posiłki) podaję w misce i Pies aż tak szybko nie je, bo chce się dłużej delektować, ale jak podaję Mu karmę do miski, to po sekundzie nic nie ma. Mój sposób jest taki, że ja po prostu podaję Mu karmę podczas codziennych treningów, ale Pies wtedy zazwyczaj chce zjeść mi palce, więc u nas wystarczy powiedzieć "EJJ!", odsunąć rękę i podać jeszcze raz, by Pies zjadł na spokojnie. Walczymy z tym i coraz bliżej nam do sukcesu :).
      Chwila, idę wypełnić ankietę :D. Czuję, że to tam będę mogła opisać wszyyyyyyyystko!

      Usuń
    3. Jeżeli chodzi o spędzanie ostatnich tygodni w tym roku, to chcę zrobić jak najwięcej spacerów i osiągnąć jak najwięcej celi no i przekonać Psa do frisbee :D

      Usuń
    4. Kurde :D Mi też się to często zdarza, znam ten ból :')
      Fajnie. Też dobre sposoby :)

      Ja już się poddałam w kwestii łapania dekli. Mira nie ma na to chęci, a sam dysk nie jest dla niej interesujący tak, jak np. piłka. Za to Wam życzymy, żeby cel się powiódł. ;)

      Usuń
  6. Jakoś wcześniej nie kapnęłam się, że Mira mieszka na dworze, myślałam, że w domu...

    Inwazja mikro-psów dopadła nie tylko Was. (jako domowników) My mamy ich 2 razy więcej (kłaki + mikro-Caviś :P)

    My jakoś nigdy nie miałyśmy problemów z ogryzaniem przedmiotów, bardziej rąk. :D Zdarzały się pojedyncze przypadki degustacji kuchennego dywanu i stołowych nóg, ale nie trwało to dłużej niż kilka pierwszych dni, spędzonych w jednym domu.

    Hm... Ja osobiście bałabym się posmarować szarpaka pastą z obawą, że zostanie ona zlizana i połknięta, a na zębach nie pozostanie po niej najmniejszego śladu. To samo zapewnie dotyczyłoby wazeliny, nałożonej na łapy. :P

    Ostatnie dni roku spędzamy po prostu JAKOŚ. Niezbyt aktywnie, ale też niezbyt leniwie. Nie chcemy wzmożonej aktywności, bo jeszcze przegapimy nowy rok. :'D
    A tymczasem zabieramy się za ankietę, tym samym Was pozdrawiając, wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W letnie dni spędzała czas praktycznie gdzie chciała. Miała wgląd do ogródka i do domu. Teraz, z uwagi na jej krótką sierść, kładziemy większy nacisk na to, żeby spędzała w domu noce i dni, szczególnie właśnie noce. :D

      Rozumiem Twoje obawy, psy w końcu lubią pakować ryjek tam, gdzie nie trzeba. :) Jednak dla Miry typowe "ludzkie zapachy" (wazelina, pasta) nie są jakoś specjalnie konsumowane. Ona ma swoje Chanel No.5 i zdecydowanie nie należy to do zapachów, które mi sprzyjają. :D

      Dziękujemy za życzenia! :)

      Usuń
  7. Najzabawniejsze jest to, że nie mam właściwiego żadnego z powyższych problemów.
    Po pierwsze mój pokój zaopatrzony jest w dywan w kolorze sierści Fiony :).
    Po drugie mokre plany zostają na dywanie tylko kiedy pieskowi coś w nocy zaszkodzi, a ja nie zdążę się obudzić by przesunąć ją na podłogę.
    Po trzecie z gryzienia przedmiotów wyrosła już jakiś rok temu.
    Po czwarte Fiona jest psem, którego do jedzenia trzeba namawiać, a czasami bardzo bym chciała żeby było inaczej.
    Post bardzo fajny i przyjemny :). Śliczne zdjęcia. Będę wpadała częśćiej :).

    H&F
    http://jaimojaspanielka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D
      To.. dobrze! :P Chciałabym należeć do grona takich szczęściarzy :)

      Dziękujemy za miłe słowa ;)

      Usuń
  8. A ja mam problem z gryzieniem, chociaż ostatnio było już lepiej to kilka dni temu znalazłam w klatce Roxi mój but. Może wypróbuję ten pomysł z cytrusem ;)
    DZiękuję za radę :D

    roxi-dog-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby się polepszyło :D
      Dziękujemy i już Was odwiedzamy :)

      Usuń
  9. Bardzo przydatne porady. :) Wile się rzeczy ciekawych dowiedziałam, teraz jak będziemy miały jakieś problem to na pewno wrócę do tego postu. :)
    Ankieta już wypełniona!
    Pozdrawiamy i życzymy wesołych świąt! :)
    http://codziennebeagle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy i również życzymy wesołych świąt :)

      Usuń
  10. A nam się przydadzą dwa pierwsze sposoby.
    Sierści mamy pełno wszędzie, a szczególnie dywan Whisky.
    I drugi, bo teraz często jest mokra, i dla Zera, któremu czasem zdarzy się perfidnie nasikać na dywan :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie te dwa pierwsze sposoby są dla mnie najbardziej irytujące.
      Wbrew pozorom taki rottweiler zrzuca z siebie na prawdę niezłą armię.. :D

      Usuń
  11. Ankieta wypełniona, wypełnisz też moje? http://daisy-crazyworld.blogspot.com/2015/12/przypominam-o-ankiecie.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne porady.
    Patent z cytryną wypróbowałam i jest naprawdę skuteczny. Ja jeszcze używałam w niektórych miejscach lakieru przeciwko obgryzaniu paznokci. Malowałam nim między innymi niezabezpieczone kable - dzięki temu białe bardzo szybko oduczyły się obgryzania.

    Co do wazeliny - to też fajny sposób. Muszę go wypróbować.

    Pozdrawiam i zapraszam do nas
    http://bialymaltan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Lakieru nie próbowałam, ale bardzo dziękuję za pomysł.
      Już odwiedzamy. ;)

      Usuń
  13. Przydatne jednak nie dla nas. Co do ankiety sumiennie wypełniona.pozdrawiamu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, to raczej dobrze. Gorzej, gdyby trzeba było zmagać się z problemami typu niszczenie mebli. Nic przyjemnego :P
      Dziękujemy :)

      Usuń

Każdy komentarz jest dla mnie ogromną motywacją do dalszego blogowania, a także pewnym podsumowaniem. Dlatego chcę Wam bardzo podziękować za dodanie nam sił i wsparcia. :)

Każdy Wasz komentarz postaram się odwzajemnić.
Jeśli prowadzicie bloga - przyślijcie mi link. Odwiedzę ;)

Obsługiwane przez usługę Blogger.