Recenzja STRONG DOG TWISTER

Pewnego razu natknęłam się na całkiem ciekawą informację...
,,W ofercie marki COMFY pojawiły się nowe, wyjątkowe zabawki COMFY STRONG DOG. Są one dedykowane dla wszystkich szczególnie aktywnych psów o mocnych szczękach wykazujących tendencję do szybkiego niszczenia tradycyjnych zabawek. (...)"
Jako, że Mira spełnia kryteria, a my wciąż szukamy tej ''wiecznej zabawki'' (która nie istnieje), postanowiłam tę zabawkę kupić i sprawdzić, czy rzeczywiście jest dla mocnych psów.





Ale do rzeczy.


Seria dla silnych psów zawiera na ten moment pięć różnych zabawek, pełniących ''funkcję następczą'' po gryzakach skierowanych dla szczękowo-słabszych. Jest to słynna Truskawka, Kość, Hammer, Stick oraz Twister (którego postanowiłyśmy poddać naszym testom). Tutaj Comfy pozornie zyskało u mnie ogromnego plusa, ponieważ myślałam, że wszystkie zmartwienia poszły w kąt.. Tradycyjny twister, którego kiedyś kupiłyśmy, został zjedzony zanim wzięłam do ręki aparat. Natomiast stick aktualnie jest gdzieś w koszu, rozłożony na części pierwsze. Szkoda, ale czego się spodziewać.. 

To zdjęcie pięknie obrazuje, o co mi chodzi:

Czy patyk z serii dla silnych psów skończył lepiej?
  

Dane techniczne

O produkcie
Jak już wiemy, Twister SD przeznaczony jest dla psów, które wykazują tendencję do szybkiego niszczenia tradycyjnych zabawek. Zabawki z tej serii odznaczają się odpornością na gryzienie, dzięki czemu mogą służyć przez długi czas nawet psom o szczególnych upodobaniach do maltretowania gryzaków. 

Producent
Zabawkę wyprodukowała polska marka Comfy, produkująca akcesoria zarówno dla psów, jak i kotów, począwszy od pokarmów i zabawek, skończywszy na przyborach kosmetycznych.

Cena
Zabawkę kupiłam za 35,99 zł w sklepie zoologicznym Aquael Zoo. Tańszą ofertę możecie znaleźć np. tutu.

Materiał
Tradycyjny Twister wykonany jest z elastycznej gumy, zaś Twister SD z trwałej gumy termoplastycznej (tzw. TPR). Materiał charakteryzuje się solidnością i wytrzymałością. Porównując oba rodzaje, to tradycyjny Twister wydaje się bardziej elastyczny i skłonny do zginania. ''Twister SD ma mniejszą możliwość rozruszania i tym samym stanowi większe wyzwanie dla psa. Można powiedzieć, że jest "nie do zgięcia"."

Użytkowość
Zabawka może być używana na wiele sposobów. Może być świetnym aportem (w końcu to bezpieczny patyk), szarpakiem czy też dodatkiem do szarpaka. Jednak jej czołowym zadaniem jest zajęcie psu czasu na dłuższy czas, aby ten nie obrał sobie za cel naszych mebli. Chyba wszyscy wiemy, czym kończy się zostawienie psa samego w domu, bez żadnej zabawki ;)




Pierwsze wrażenie

Mirze zabawka bardzo się spodobała. Generalnie jest gryzakolubnym psem, więc nie było problemu z wciskaniem zabawki psu. Bez entuzjazmu przeszłam obok niej, trzymając zabawkę w ręku - i od tej pory Mira nie spuściła z niej oczu. Była pod jej wielkim wrażeniem.




W praktyce


Zabawka, jak pisze w opisie, ma służyć do żucia i tarmoszenia, kiedy pies zostaje sam w domu. Ja jednak wolałam dokumentować jej poczynienia, będąc obok niej i na dworze (O KURDE, ŻYJĘ NA KRAWĘDZI). Ale patrząc na to, co działo się potem, to myślę, że postąpiłam dobrze. Prędzej czy później zostałaby zjedzona, więc meble nie miałyby 100 procentowej gwarancji na przetrwanie. Skoro przecież po kilku minutach żucia zabawka została rozłożona na części pierwsze...



Wytrzymałość
A może jej brak.

No właśnie - w przypadku Miry zabawka W OGÓLE się nie spisała. Pies cieszy się na jej widok, ale nie może nacieszyć się nią zbyt długo. A może ja nie mam psa? Może to pozaziemska orka z nadprzyrodzonymi mocami? Zabawka przetrwała ledwo kilka minut i nie zwiedziła nic po za polem. A mogła mieć szczęśliwą przyszłość i cieszyć się powodzeniem u szczęk ukochanej orki...

- O nie, matka. Nie idę. Chyba, że z Twisterem. 
- Twister nie żyje.
- @#$%&+?/* !1!!!11!!!!!1!




Podsumowując

Jest to z całą pewnością ostatnia recenzja zabawki od tego producenta - dalsze zadowalanie psa na kilka minut nie jest warte takiego kosztu, lepiej zabrać się za porządniejsze marki. Szkoda mi, że Mira nie poznała innych cech opisujących tę zabawkę, niż gumowatość - mimo trwalszego materiału, gumowy Twister wciąż zostaje gumowym twisterem i nie nadaje się dla silnych psów, jak twierdzi Comfy. Jestem zawiedziona tą zabawką - została rozpruta pewnie szybciej, niż jej krewny dla ''normalnych'' psów. Nie polecam silnym psom, ani tym bardziej osobom, które chcą uratować meble przed zagładą. Nie uratują ;)


. . .

OGŁOSZENIA PARAFIALNE
1# Mira została twarzą najbardziej rockowego pubu muzycznego Blues & Rock ;D
2# Niedługo pojawi się recenzja nowo zakupionych szelek :P
3# Dostępny jest mój nowy blog fotograficzno-grafikarski ''Popstrykana''. Zapraszam serdecznie!

http://popstrykana.blogspot.com/
- klik -

27 komentarzy:

  1. Mówiłam ci, że Comfy jest dla szczórów ! Ty weź se kasę nazbieraj i odkup ode mnie tego chuckita to zobaczysz co to wytrzymała zabawka :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, czyli 100 zł stracone na kolejne kilka minut zabawy ^^

      Usuń
  2. No nieźle rozłożyła tę zabawkę, ciekawe, czy moja by miała taką moc, chodź wątpię :P Nie mogę się doczekać kolejnego takiego postu, gdzie Mira rozwali zabawkę :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam bym wolała, żeby to była ostatnia zepsuta zabawka XD

      Usuń
  3. *jest napisane, nie pisze ;)

    Comfy już raz zaufałam, ale niestety się zawiodłam i więcej nie chcę popełnić tego błędu. Skoro nasz ,,bezpieczny'' patyk odszedł do krainy wieczności (albo i raczej wiecznego potępienia) po 5 minutach zabawy dobercavisia, to nie mam już siły i litości do tej firmy. Zwłaszcza, że nie przyjmują zwrotów (reklamacji), czyli jakby mieli świadomość cudzysłowiowej wytrzymałości ich zabawek, co, jak dla mnie jest co najmniej zastanawiające.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam dać sobie spokój z comfy, ale widząc zabawki z tej serii, pomyślałam, że to na pewno będzie długo nam służyło.. No ale, jak się okazuje, jakość Comfy i szczęki Miry nie idą razem w parze :P

      Usuń
  4. Kaprys nie cieszyłby się z takiej zabawki, zupełnie nie jego strony. Mira, silny z Ciebie psiak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ciekawe dlaczego nikt nie chce nam dawać zabawek do testów XD

      Usuń
  5. Mira to dopiero wiarygodny tester zabawek!

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę że posiadasz straszną niszczarkę. Jeszcze kilka minut temu myślałam że to ja mam psa - potwora, ale Mira bije go na głowę :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt. Muszę nauczyć się z tym żyć :")

      Usuń
  7. "Chyba wszyscy wiemy, czym kończy się zostawienie psa samego w domu, bez żadnej zabawki" - grzecznym spaniem w jednym pokoju, aż do mojego powrotu. Och Whisky ty mój ideale XDDDDD

    Szkoda zabawki, bo zaczęło się bardzo obiecująco.
    Ja nie muszę poświęcać zabawek jako gryzaki, bo Zero jakby z tego wyrósł i raczej sobie ich nie memla, wyjątkiem jest kong z jedzeniem. Przez kilka miesięcy mieliśmy piłeczkę z chińczyka, a pewnie wszyscy wiedzą jakiej jakości są to zabawki, a Zero jej nie uszkodził, nawet nie przestała piszczeć, aż w końcu ją zgubiłam ;___; Ale wracając do zabawki, teoretycznie pomysł fajny, bo zwykłe comfy mają złą opinię, ale szkoda, że nie wyszło i do tego cena nie zachęca, w tej cenie mogłabyś kupić piłeczkę z chuckit, albo Konga (cena L jest zabójcza i łącze się z tobą w bólu) które pewnie wytrzymałby by dłużej......Chociaż z Mirą nigdy nic nie wiadomo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara! :D
      No cóż. Comfy obiecało długie męczarnie w pysku mocnego psa, a jedyne co otrzymałyśmy to kilka minut żucia. Zaczniemy aportować kamienie, może ich nie zniszczy XD

      Usuń
  8. Oj, comfy się nie popisało. A ja raduję na widok szczerej recenzji, bez fałszowania ;) (a wiele osób lubi pokłamać, np. o kagańcu baskerville chodzą sprzeczne opinie)

    Sam zabawki nie miałem ale i słyszałem wiele dobrego, tylko od właścicieli yorków. A ciężko porównać szczęki obu, tak różnych psów. Ten twister mogłaby się nadać dla beagla, czy innego średniego psa który nie dokonuje egzekucji w tempie przyśpieszonym :)
    Razem z Psem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mógłby. Szkoda, że nie uwzględniono tego w opisie, a ja jestem takim łatwowiernym kasztanem :D

      Ja nie widzę sensu kłamania w recenzjach. Mira dumnie obnosi się z nazwą potwora i skutecznie broni tego przezwiska :D. A trudno było spodziewać się pozytywnego rezultatu z tej zabawy. Tylko szkoda, że przejrzałam to dopiero po fakcie.

      Usuń
  9. My mamy tą samą wersję zabawki,ale o wyglądzie patyka.Kupiłam ją za niemałą sumę w zoologicznym z myślą o Brunie.Wystarczyło 10 minut i po którymś z kolei aporcie zabawka była przegryziona na pół.Pies specjalnie się nie wysilił,pomemlał ją chwilę w pysku i koniec.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mira to bardzo wymagający tester zabawek. Musi być to uporczywe bo w końcu wytrzymałe zabawki kosztują miliony monet, a w dodatku nie wiesz przecież czy nie zamienią się w pył. Dobrze, że Fado zmienił profesję i woli się zabawkami bawić niż je rozdrabniać. A jak z Kongami Extreme? Też w częściach? Natomiast jeśli chodzi o Comfy to wydaje mi się, że produkują zabawki dla psów delikatnych, małych. Nawet seria SD mnie nie przekonuje do zakupu. Fado wprawdzie już nie niszczy tak bardzo, ale taką zabawkę mógłby z łatwością przegryźć.
    Pozdrawiamy, Biscuit Life!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama mu to wpoiłaś czy znudziło mu się niszczenie? Chciałabym oduczyć Mirę takiego zachowania, tj. Najpierw robi wszystko, żeby mieć zabawkę na wyłączność, a potem ją torturuje.
      Nie mamy Konga Extreme. Tu akurat wiem, że jest on rozgryzany przez psy, a w przypadku twistera słyszałam samo dobro. Nasze poszukiwania idealnej zabawki będą pewnie bardzo długie ;P
      Patrząc po wcześniejszych komentarzach, to Comfy chyba się pomyliło i produkuje zabawki dla kotów.

      Usuń
  11. Woow ! Spotkałam się z wieloma recenzjami ale tutaj widzę jak zabawka została rozłożona na części pierwsze :) No zgadam się z komentarzami wyżej że Mira to wiarygodna testerka :D
    Pozdrawiam,
    goldenowelove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej to jest w tym wszystkim pocieszające ;P

      Usuń
  12. Z jednej strony szkoda, że zabawka nie spełniła waszych wymagań... Z drugiej strony cieszę się, że nie tylko u nas ten patyk poległ :D.
    Ale nie jesteś sama, Tayra też niszczy wszystkie zabawki, jeżeli jej na to pozwolę - no chyba że sama zaliczy którąś z nich do kategorii pt. "za bardzo to lubię, by to zniszczyć". O, chociażby absolutnie delikatna truskawka Comfy u nas żyje i ma się dobrze :D

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mózg Miry jeszcze tak nie wyewoluował :'D

      Usuń
  13. Mój pies jest niszczycielem i ma mocne szczęki dlatego pilnuję jego zabawy, nie pozwalam na leżenie i zwykłe niszczenie, bo nie o to chodzi, w ten sposób każdy pies zniszczy każdą zabawkę. Zabawki leżą u nas w różnych częściach domu ale bawimy się nimi tylko wspólnie, we dwoje, no czasem troje. Raczej nie niszczymy zabawek, chyba, że coś pęknie w momencie przeciągania się ale nawet tanie zabawki (te patyki comfy i jabłuszka) są z nami dalej bo czuwam nad przebiegiem zabawy :) Póki jest aport, bieganie, szarpanie to ok ale małego zostawię sam na sam od razu włącza się dziamdzianie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat ta zabawka miała właśnie taki cel - pies miał się nią zająć w czasie, kiedy jest sam w domu..

      Usuń
  14. Z Comfy mam smycz i sobie chwalę, za to obroża przy szarpnięciu psa zostawiła na końcu smyczy kółeczko oddalając się wraz z Pimpkiem w siną dal.
    Jeśli chodzi o tę zabawkę... Wzbudza moje wątpliwości estetyczne, o, tak to można ująć ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie ogromną motywacją do dalszego blogowania, a także pewnym podsumowaniem. Dlatego chcę Wam bardzo podziękować za dodanie nam sił i wsparcia. :)

Każdy Wasz komentarz postaram się odwzajemnić.
Jeśli prowadzicie bloga - przyślijcie mi link. Odwiedzę ;)

Obsługiwane przez usługę Blogger.