Szelki Iron Dog - Recenzja

A mówiłam, że nigdy nie kupię nic przez internet... Jak widać, kobieta zmienną jest :D Toteż świeżo po solidnym przetestowaniu produktu, dzisiaj zapraszam Was na małą lekturkę. Naszym testom poddały się szelki Iron Dog, które są przez nas sprawdzane już szmat czasu. Nie przedłużając, recenzję czas zacząć! :)




    PRODUCENT

Do zakupu szelek przymierzałam się już jakiś czas. Przeszukałam dziesiątki firm w poszukiwaniu tego czegoś - co podoła naszym wymaganiom, jednocześnie przyzwoicie się prezentując. Tak natknęłam się na firmę Pitman.pl, która oczarowała mnie od razu. Ich paleta akcesoriów jest naprawdę szeroka, więc wybór nie należy do najłatwiejszych rzeczy. Produkty są dosyć specyficzne - przeglądając katalog, jedyna myśl, która przyszła mi do głowy to ''Thug Life''. Chyba nie da się nazwać tego w inny sposób. Produkty mają charakter i jest to raczej niepodwarzalne.

We wspomnianej palecie akcesoriów, Pitman oferuje szeroki wybór obroży, szelek, smyczy czy kagańców. W ofercie można również znaleźć wisiorki, legowiska, zabawki, akcesoria pielęgnacyjne, miski.. Można by długo wymieniać, ale żeby tego nie robić, po prostu zaproszę Was na wizytę w ich sklepie internetowym.

Transakcja z firmą przebiegła według mnie wzorcowo - sprawny kontakt, miła obsługa, a przede wszystkim bezproblemowa i szybka przesyłka. To wywarło na mnie bardzo dobre wrażenie.


    O PRODUKCIE

Tak firma pisze o szelkach Iron Dog:
Szelki z serii "IRON DOG" w naszej ofercie są od 2006 roku i wciąż cieszą się niesłabnącą popularnością. Pies w szeleczkach wygląda jak w zbroi. Jednocześnie jest częściowo zabezpieczony przed ugryzieniem. Szelki świetnie sprawdzają się na spacerze. W zależności od potrzeby smycz możemy przypiąć do jednego z półkoli.
Przejdźmy jednak do technicznej strony produktu.
Wygląd szelek wskazuje na guardy. Uprząż wykonana jest z taśmy parcianej i występuje w trzech kolorach: czarny, niebieski i czerwony. Posiada niklowe wykończenia i jest obita ćwiekami na karku oraz na grzbiecie. Szelki występują we wszystkich dostępnych rozmiarach, włącznie z indywidualnym szyciem. Przy wyborze odpowiedniego rozmiaru, istotny będzie obwód karku oraz klatki piersiowej, sposobem z obrazka po lewej. Szelki kosztują 79 zł.

Produkt, jak wspomniała sama firma, przeznaczony jest do użytku na spacerach i myślę, że na tym jego użytkowanie się kończy. Odradzam stosowania tego rodzaju szelek m.in. w bieganiu z uciągiem, natomiast zwykły, rekreacyjny jogging nie powinien sprawiać trudności.


    W PRAKTYCE

Komfort
Uprząż nie sprawia problemów przy zakładaniu, ani zdejmowaniu. Posiada dwa kółka na przyczepienie karabińczyka, w zależności od potrzeb użytkownika. Szelki mają także regulację w trzech miejscach, co umożliwia wysoki poziom wygody.  Dzięki temu, możemy dostosowywać rozmiar szelek do ciała psa i jeśli nasz przyjaciel urośnie wzdłuż lub wszerz, z przymierzeniem szelek nie będzie najmniejszego problemu. Dodatkowo, budowa sprawia, że cały ciężar ciała rozkłada się na całej powierzchni, co ostatecznie nie obciąża kręgosłupa. Jednak jak na guardy przystało - największą zauważalną wadą w szelkach jest to, że w trakcie spaceru często się obracają, niezależnie od tego, czy pies jest na smyczy, czy nie. Mimo kilkukrotnego korygowania i regulowania szelek, z powrotem wracały na ''nieswoje'' miejsce. Wygląda to dosyć nieestetycznie i pewnie sprawia psu dyskomfort.

Bezpieczeństwo
Charakterystyczne dla guardów obręcze skutecznie uniemożliwiają psu wyswobodzenie się z szelek - świetna alternatywa dla uciekinierów. Odwołując się do słów producenta, kolce raczej nie zapobiegają pogryzieniom, ze względu na to, że kontakt z nimi nie jest bolesny, co potwierdził mi osobiście Pitman, i własne doświadczenia. To pozostawia trochę niepewności, bo sami sobie zaprzeczają...

Czystość
Iron Dogi są stosunkowo trudne do ubrudzenia i łatwe do wyczyszczenia. Kolce nie sprawiają problemu w czyszczeniu, a właściwie to brud schodzi z nich szybko i sprawnie. Jednak należy uważać z wilgocią, ponieważ przez nią metal ulega rdzewieniu. Dlatego też nie polecam pływania w tych szelkach - kontakt z wodą należy ograniczać do mycia.

Trwałość
Dzięki swojej dwuwarstwowej, parcianej strukturze, materiał jest solidny i trwały. Rodzaj regulacji uniemożliwia rozpad, w przeciwieństwie do klamer, które łatwo się odczepiają przy silnym pociągnięciu. Kolce nie wypadają. Minusem jest jednak podatność metalu na rdzawienie.


    DLA KOGO?

Szelki znajdują zastosowanie dla psów wszelakiego kalibru. Kluczem jest odpowiedni wybór rozmiaru. Jeśli Twój pies jest typem uciekiniera, to również nie musisz się zastanawiać - dzięki dwóm obręczom, ucieczka jest praktycznie niemożliwa. Szelki nadają się zarówno dla czyściochów i brudasków, ponieważ materiał nie jest skłonny do zabrudzeń. Idąc do drugiej strony smyczy, ludzka część będzie wniebowzięta, jeśli uwielbia mroczne klimaty - czerń połączona z kolcami na ciele psa wygląda nieziemsko. A jeśli człek ma bardziej barwną duszę, to przecież można wybrać inny kolor. Ażeby Mira nie wyglądała zbyt strasznie, to ubiór wzbogaciłam różową chustą. #hajfeszyn


    PODSUMOWANIE

Przejdźmy zatem do najbardziej wyczekiwanej części recenzji, czyli podsumowania. Postaram się wypisać wszystkie za i przeciw, które przeważyły w tym, czy produkt się sprawdził.. czy może nie.
Z A L E T Y

• dostępne we wszystkich rozmiarach
• budowa nie obciąża kręgosłupa
regulacja w trzech miejscach
ochrona przed ucieczką
• dowolność kolorów
łatwe czyszczenie
bezbolesne kolce
trwały materiał
• wygląd
• cena
W A D Y

• kolce podatne na rdzawienie
• mało wszechstronne
przekrzywianie się
 

Przeważająca ilość plusów i pozytywne wrażenie związane z firmą sprawiło, że jestem zadowolona z zakupu i gdybym miała kupić szelki ponownie, to zrobiłabym to bez wahania. Serdecznie i szczerze polecam.

24 komentarze:

  1. Hahah gdy zobaczyłam Mirę w tych szelkach pomyślałam, że dodają jej mroku, po chwili zobaczyłam różową chustę :D
    Ogółem bardzo, bardzo chcę kupić szelki z kolcami ale jednak boję się, że podczas intensywnej zabawy z drugim psem jednak nie będzie to zbyt przyjemny kontakt dla drugiego psa. Drugą rzeczą która mnie zastanawia to co czuje pies który postanowi się wytarzać w trawie, czy czuje ćwieki a może przyniesie dywan z trawy oraz ziemi ?
    Kilka osób pisało gdzieś, że jeżeli szelki mają szerszą taśmę to nie powinny się aż tak przekręcać, mam zamiar to przetestować 4 cm na Bonusie a 3 na Mini... zobaczymy co z tego wyjdzie ;)

    Pozdrawiamy, Biały Krukk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pies, który tarza się po trawie, ćwieków raczej nie poczuje, gdyż są na zewnątrz. Przynoszenie śmieci ze spaceru też jest mało prawdopodobne, chociaż zależy też, gdzie wybieramy sobie trasę. W naszym przypadku szele wróciły czyste i Mira nic z siebie nie zrzuciła.

      Usuń
  2. Jejku, ale grrroźne te szelki! Nie chciałabym np. przypadkowo na nie stanąć bosą stopą. (auć!) Na zdjęciach wyglądają bardzo solidnie i profesjonalnie, a Mira prezentuje się w nich czadersko! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się straszliwie podobają. ;P Sama wolałabym uniknąć takiej sytuacji, chociaż pociesza mnie fakt, że trzymam szelki w takim miejscu, że ich zdeptanie jest niemożliwe. :D

      Usuń
  3. A mi te szelki dosyć się podobają, ale tylko i wyłącznie na czyimś psie. Nawet nie na moim dobku, wow. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twój dobek wyglądałby przegenialnie w tym wdzianku. Przyciągałoby uwagę :'D

      Usuń
  4. Szelki wyglądają świetnie na Mirze, pasują do niej świetnie :D!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli mój gust nie jest jednak taki tragiczny <3

      Usuń
  5. Szelki wyglądają ideolo.
    Aż się nie mogę napatrzeć.
    Dla nas kolce zdecydowanie nie, bo jakoś nie mogę się do nich przekonać.
    Ale sklep na inne rodzaje szelek które bardziej mi podchodzą, a cena jest dużo przyjemniejsza niż w el perro gdzie wcześniej się rozglądałam. Więc może jak już kupię norwegi to przyjdzie czas na guardy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zaglądałam do tego sklepu i ceny są jak dla mnie zbyt wygórowane.

      Usuń
  6. U nas na wsi takie szelki byłyby dobrym sposobem na odtrącenie nachalnych przechodniów. Chociaż nie wiem czy pomógłby temu zaciesz na ryjcu biszkopta. Ogółem to te szleki wyglądają na fajne, kolce jednak chyba by mi przeszkadzały. Szczególnie, że Fado łasi się jak kot :D
    Bardzo mi się podobają skórzane obroże z kolcami, kiedyś chciałam taką dla Fado, ale cena wybiła mi ją z głowy.
    Pozdrawiamy, Biscuit Life!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mira na szczęście nie jest takim przytulasem, ale kilkukrotnie doszło do starcia z kolcami i prędzej przypomina to gilgotanie, niż tarcie. :D

      Usuń
  7. Mira bardzo fajnie wygląda w takiej obroży. Ale obawiam się, że moje maluchy prezentowałyby się z takimi kolcami co najmniej mało poważnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mira świetnie wygląda w tych szelkach !
    Może w tych szelkach Szasta by wyglądałaby ciut groźnie i obyło by się od cmokania w naszą stronę jak jesteśmy na mieście :D
    Pozdrawiam, Goldenowelove

    OdpowiedzUsuń
  9. Czyli u nas odpadają. Nie lubię mieć czegoś (jeszcze za taką cenę) co jest mało wszechstronne i chodzi tu o rdzewiejące kolce, bo moja niechęć do guardów to druga sprawa ;)
    Ale Mirem wygląda piknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile nie ćwiczy się profesjonalnego biegania z uciągiem, rowerku, ciągnięcia opony czy innych sportów, to szelki spełniają swoją rolę przyzwoicie. Są na takim samym poziomie wszechstronności, co inne guardy i nie należy mieć do nich aż takiego wyrzutu.. Bo to guardy :D

      Usuń
    2. Mało wszechstronne czyli pies w tym nie popływa. I nie kupię bo nie lubię guardów, sprawa no1

      Usuń
  10. Hahaha, pomyślałam to samo, co przedmówczyni kilka komentarzy wyżej: na Mirze wyglądają naprawdę super, ale moja sunia wyglądałaby w nich dziwnie. Chociaż może... przynajmniej miałabym pewność, że nikt bez pozwolenia nie pogłaskałby jej na spacerze.
    Osobiście bardzo lubię kolce i ćwieki i gdybym miała większego psa to na pewno bym się na takie szelki (lub podobną obrożę) zdecydowała.
    Pozdrawiam, Czarne Kudełki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem lepiej sprawdzają się takie szelki, niż np. żółta wstążka. Jej prawie nikt nie zna, a kolce mówią same za siebie. :P

      Usuń
  11. Fajne, szelki, pasują Mirze, jednak ja bym się na nie nie skusiła.
    Ciekawa recenzja, jednak moim zdaniem nieco za długa :P

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie ogromną motywacją do dalszego blogowania, a także pewnym podsumowaniem. Dlatego chcę Wam bardzo podziękować za dodanie nam sił i wsparcia. :)

Każdy Wasz komentarz postaram się odwzajemnić.
Jeśli prowadzicie bloga - przyślijcie mi link. Odwiedzę ;)

Obsługiwane przez usługę Blogger.